Portal Miasta Sulejówek
serwis dedykowany mieszkańcom i miłośnikom Miasta

Historia Sulejówka - Ośrodek Abwehry w Helinie

Roztropek - 2009-02-03, 15:09
Temat postu: Ośrodek Abwehry w Helinie
Historia Sulejówka (kalendarium) napisał/a:
1941 - Hitlerowcy uruchamiają w Sulejówku szkołę Abwehry. Mieści się ona w budynku „Helin”.

Bardzo ciekawa sprawa! Czy ktoś wie coś więcej na ten temat?

adams - 2009-02-03, 21:38

Bardzo mało jest w internecie informacji na ten temat. Zapytałem google - abwehra sulejówek - i oprócz wersji przytoczonej powyżej otrzymałem jeszcze trzy lakoniczne odpowiedzi z czego jedna z naszego tematu "podróż w przeszłość". Oto one:

Wirtualny Sulejówek:
axtomek napisał/a:
To wcale nie jest wykluczone. Według niektórych zapisów historycznych w dworku Fundacji Helin podczas II Wojny Światowej funkcjonowała elitarna szkoła abwehry o kryptonimie Stab Walli. Jeśli to prawda, to możliwe, że w tamtym okresie było tam też osiedle wojskowe. Szkoleniowcy mogli mieszkać w Helinie, gdzie zapewne były też koszary, ale już dowódcy... :-/ Ale to tylko moje przypuszczenia...

Towarzystwo im. Józefa Piłsudskiego z Krakowa:
Cytat:
W tym czasie w Sulejówku Trzecia Rzesza (Abwehra i jednostki kontrwywiadu) pod kryptonimem "Walli" przygotowywała grunt pod uderzenie na armię sowiecką.

Linia otwocka:
Cytat:
W najbliższym sąsiedztwie stoi też willa "Helin" Ignacego Paderewskiego ufundowana jako ośrodek dla samotnych pań z inteligencji. W czasie wojny stała się siedzibą centrali Abwehry pod kryptonimem "Wally". Obecnie jest to elegancki i rozbudowany Ośrodek Kształcenia Nauczycieli.

J-23 - 2009-02-04, 14:15

Ja znalazłem w necie jeszcze coś takiego - "Wybuch wojny zmusił rodzinę Piłsudskich do opuszczenia Polski. Dotarli do Londynu. Po zajęciu Sulejówka przez Wehrmacht, Niemcy często zwiedzali "Milusin", który został włączony w rejon nazwany "Stab Walli" i ogrodzony zasiekami z drutu kolczastego. Przez cały czas niemieckiej okupacji, na tym terenie szkolono dywersantów i wywiadowców na teren ZSRR. Na początku lipca 1944 r. Niemcy ewakuowali ośrodek szkoleniowy, a 30 lipca został on zajęty przez oddziały sowieckie.

W czerwcu 1947 roku por. K. Miloch został wezwany do Ministerstwa Obrony Narodowej, gdzie kazano mu oddać otrzymany 7 października 1944 r. dokument oraz przeprowadzić się do małego domku w Rembertowie. Na ogrodzeniu w "Milusinie" zawisły tabliczki: "Teren wojskowy. Wstęp pod karą wzbroniony". Posesja do roku 1955 użytkowana była przez ambasadę ZSRR."

KRUK - 2009-02-04, 21:30

Niestety, do rozwikłania helińskiej zagadki potrzebna jest znajomość języka niemieckiego i angielskiego, bo źródła polskie są bardzo, bardzo skąpe... Dla "googlistów" mam kilka podpowiedzi. Na początek trzy słowa-klucze:

1. Nazwa jednostki - "Abwehrbefehlsstab Walli"
2. Numer poczty polowej - "06100"
3. Dowódca jednostki - "Heinz Schmalschläger"

adams - 2009-02-05, 10:43

KRUK, najlepszy prezent to numer poczty polowej, bo wszystko zaczyna mi się układać :-D

Przypomina mi się jeden z odcinków "Stawki większej niż życie" gdzie Hans (oficer Abwehry zresztą) tłumaczy jakiejś dziewczynie że nazwy jednostek i miejsce stacjonowania mogą być nieznane ale adres poczty polowej jest zawsze ten sam i listy będą dochodzić do adresata.

No i co my tu mamy pod numerem Fieldpostnummer: 06100 ?

Jednostka powstała na przełomie styczeń/luty 1941 i nosiła nazwę "O. K.Wehrmacht- Abwehr-Kommando I"

Równo rok później sty/lu 1942 następuje zmiana nazwy - "Abwehr-Befehlsstab Walli"

W marcu 1944 następuje ostatnia zmiana związana zapewne ze zmianą struktur w niemieckiej armii (w lutym Hitler wydał rozkaz o połączeniu Abwehry z SS). Nazwa jednostki brzmiała - "OKW-West Chef, Frontaufklärungs-Nachschub-Dienststelle Ost "

I to by się zgadzało bo znalazłem info że na początku 1941 roku na terenie Sulejówka została utworzona tajna placówka, której celem było zdobywanie wszelkich materiałów dotyczących ZSRR. Niektórzy nawet sądzą, że Niemcy nie wierzyli Stalinowi i spodziewali się ataku wojsk radzieckich, stąd taki pośpiech. Filarem tej jednostki był ekspert od spraw Rosji (russlandexpert) major Baum (niektóre źródła podają nazwisko Baun). Baum urodzony był w Rosji. Biegle mówił po rosyjsku i ukraińsku Materiały zdobyte w Sulejówku przechodziły wstępną selekcję i następnie trafiały do centrali w Berlinie.

Na początku 1942 roku Abwehr-Kommando I zmienia nazwę na Abwehrbefehlsstab Walli i działa pod kryptonimem Stab Walli. Powstają trzy wydziały (departamenty), które są odzwierciedleniem departamentów działających w centrali Abwehr w Berlinie. Kryptonimy departamentów, kolejno Walli I, II i III.

Komendantem Stab Walli zostaje mianowany pułkownik Heinz Schmalschlager pełniący jednocześnie funkcję dowódcy Walli III. Walli I dowodzi major Hermann Baum (awansowany wkrótce na pułkownika-porucznika), a Walli II st.porucznik Muller (później kapitan Becker). W następnej kolejności zostaje uruchomiona szkoła szpiegowska.

Zadania poszczególnych Walli częściowo się pokrywały, departamenty musiały ze sobą współpracować. Można przyjąć, że poszczególne departamenty zajmowały się następującymi sprawami:

Walli I - tajne informacje dotyczące radzieckich wojsk lądowych, floty powietrznej, wytwarzanie fałszywych dokumentów, dostawa nadajników radiowych (szyfry+kody), wywiad ekonomiczny
Walli II - sabotaż w Armii Czerwonej i na jej tyłach
Walli III - materiały dotyczące NKWD, szpiegostwo, infiltracja obcych siatek wywiadowczych

Oblicza się, że szkoła Abwehry w Sulejówku wyszkoliła 500-600 komandosów, którzy działali na froncie wschodnim. Szkolono około 25-40 komandosów i 12 radiotelegrafistów na każdą armię działającą na wschodzie. Wszyscy agenci Walli byli w stałym kontakcie radiowym ze Stab Walli.

KRUK - 2009-02-05, 16:01

adams napisał/a:
Filarem tej jednostki był ekspert od spraw Rosji (russlandexpert) major Baum (niektóre źródła podają nazwisko Baun).
Hermann Baun - lubował się w przygotowywaniu akcji polegających na zrzucaniu spadochroniarzy na tyły wojsk radzieckich (źródło - Central Intelligence Agency (CIA), więc dość pewne)
adams napisał/a:
Szkolono około 25-40 komandosów i 12 radiotelegrafistów
raczej chodziło o 12 szpiegów - niekomandosów ;tick
oski - 2009-02-05, 21:27

adams napisał/a:
Oblicza się, że szkoła Abwehry w Sulejówku wyszkoliła 500-600 komandosów
podaj źródło bo trochę trudno w to uwierzyć
adams - 2009-02-06, 08:50

KRUK napisał/a:
raczej chodziło o 12 szpiegów - niekomandosów
Masz rację. Tych 12 osób to byli urzędnicy, tłumacze, operatorzy radiowi itp.
oski napisał/a:
adams napisał/a:
Oblicza się, że szkoła Abwehry w Sulejówku wyszkoliła 500-600 komandosów
podaj źródło bo trochę trudno w to uwierzyć
Takie informacje znalazłem na jakiejś angielskiej stronie poświęconej Abwehrze. Może popełniłem jakiś błąd w tłumaczeniu, poprawcie mnie jeśli tak, bo angielski nie jest moją mocną stroną. :oops:
Cytat:
There were two types of detachments, a commando of 25-40 men assigned to each of the army group and a group of 12 men assigned to each army; on the whole, there were only 500-600 men in all detachments at the Eastern Front. Both commandos and groups included Abwehr officers, translators, radio operators, and others. Commandos and groups were in constant radio contact with Walli I. and III. Within the troops, all groups reported to the 1c staff officers of the armies who were responsible for intelligence.

Lukasz - 2009-02-08, 08:13

Czy wiadomo jaką funkcję pełnił w tamtych czasach Milusin?
adams - 2009-02-09, 15:53

Lukasz napisał/a:
Czy wiadomo jaką funkcję pełnił w tamtych czasach Milusin?
Ja bym to nazwał elitarnym klubem oficerskim i chyba zbytnio się nie pomyliłem. Milusin leżał na terenie Stab Walli ale Niemcy w nim nie kwaterowali, natomiast chętnie chadzali tam w gościnę, tym bardziej że zarządzający posesją Konstanty Miloch wmówił im że mają dbać o pomieszczenia bo są historyczne - ponoć przed wojną spotykał się w nich Piłsudski z Goebelsem. ;tick
KRUK - 2009-02-10, 10:16

adams napisał/a:
Milusin leżał na terenie Stab Walli
Utarło się u nas mówić, że Niemcy stacjonowali w Helinie Paderewskich. Oczywiście to prawda - domiszcze było olbrzymie, wprost wymarzone na założenie w nim Centrali. Jest tylko jedna kwestia, nad którą można by się było chwilkę pochylić... Czy Niemcy wiedzieli, że ich Stab Walli to nasz Helin? W Świat poszła zupełnie inna informacja - "Stab Walli besetzten das Anwesen von General Jozef Pilsudski, der polnischen Diktator von 1925 bis 1935." (Stab Walli zajmował nieruchomości generała Józefa Piłsudskiego, polskiego dyktatora od 1925 do 1935)

Zagadkowy jest także wybór lokalizacji Centrali Abwehry w Sulejówku. Na Niemieckich mapach z okresu 1940-1943 trudno takiej miejscowości wypatrywać. Jedyna stacja kolejowa na trasie Warszawa - Mińsk Maz. bez nazwy. Przypadek??? Znając przysłowiową, niemiecką dokładność jakoś trudno mi w taki przypadek uwierzyć...

"Der polnischen Diktator" - może to jest klucz do zagadki? Należy cofnąć się do końcówki lat trzydziestych ubiegłego wieku i przypomnieć sobie kim był ówczesny przywódca III Rzeszy. Nie dyktatorem przypadkiem??? A niby kogo ów Adolf H. się obawiał i jednocześnie stawiał za przykład skutecznego działania?

Nie będę zdradzał na raz wszystkiego, bo wątek zbyt szybko by się wyczerpał, a ponieważ zauważyłem, że adams lubi odrabiać "prace domowe" (a może i inni też) więc zadaję kolejne trzy pytania...

1. Kto jest autorem słów "gdyby Piłsudski żył, do wojny by nie doszło"?
2. Jaka delegacja zagraniczna stała w pierwszym rzędzie w czasie uroczystości pogrzebowych Marszałka?
3. Jaką ceremonię przedstawia zdjęcie zamieszczone w załączniku?

J-23 - 2009-02-10, 12:38

KRUK napisał/a:
1. Kto jest autorem słów "gdyby Piłsudski żył, do wojny by nie doszło"?
2. Jaka delegacja zagraniczna stała w pierwszym rzędzie w czasie uroczystości pogrzebowych Marszałka?
3. Jaką ceremonię przedstawia zdjęcie zamieszczone w załączniku?

Ad.1 Powiedział to Hitler ale istnieje też wersja że Goering. Trzecia wersja jest taka że PODOBNO powiedział to Hitler albo Gorering. ;tick
Ad.2
Cytat:
18 maja 1935 r. na pogrzeb marszałka Józefa Piłsudskiego przybyli przedstawiciele 16 państw, a wśród nich nadzwyczaj szykowna delegacja rządu III Rzeszy z generałem Hermannem Göringiem, który szedł w pierwszym rzędzie za trumną marszałka. Na uroczystość przybył też ówczesny minister w rządzie III Rzeszy dr Hans Frank, późniejszy zarządca Generalnego Gubernatorstwa. (fotka w załączniku)
Ad.3
Cytat:
W tym czasie w Berlinie kanclerz Adolf Hitler w otoczeniu rządu III Rzeszy brał udział w mszy żałobnej oddając się zadumie przy symbolicznej trumnie Piłsudskiego. Po zajęciu Polski przy prawdziwej na Wawelu kazał postawić wartę honorową Wehrmachtu.

RAPTOR - 2009-02-10, 15:06

J-23 napisał/a:
Po zajęciu Polski przy prawdziwej na Wawelu kazał postawić wartę honorową Wehrmachtu.

darek - 2009-02-10, 19:22

Z tego co piszecie można wywnioskować że Sulejówek przetrwał wojnę w stanie nienaruszonym dlatego że Hitler miał polskiego idola. Przyznacie że to dość przewrotna i taka trochę drażliwa teza. :-/
Andrzej - 2009-02-11, 10:36

J-23 napisał/a:
W tym czasie w Berlinie kanclerz Adolf Hitler w otoczeniu rządu III Rzeszy brał udział w mszy żałobnej oddając się zadumie przy symbolicznej trumnie Piłsudskiego.
była to ostatnia odnotowana msza w jakiej Hitler brał udział jako głowa państwa
KRUK - 2009-02-11, 16:01

darek napisał/a:
Przyznacie że to dość przewrotna i taka trochę drażliwa teza.

Może przewrotna, może drażliwa ale... prawdziwa...

Hitler miał "świra" na punkcie Piłsudskiego i wcale bym się nie zdziwił gdyby zarządził - "Wara z łapami od Milusina, bo jak nie to..." :--:

Andrzej napisał/a:
J-23 napisał/a:
W tym czasie w Berlinie kanclerz Adolf Hitler w otoczeniu rządu III Rzeszy brał udział w mszy żałobnej oddając się zadumie przy symbolicznej trumnie Piłsudskiego.
była to ostatnia odnotowana msza w jakiej Hitler brał udział jako głowa państwa
Przedostatnia. Podobno po raz ostatni był w kościele na kameralnym chrzcie dziecka jakiegoś, bliskiego mu, oficera.
tatanka - 2009-02-11, 21:50

Świetna lektura! Temat - BOMBA!!! Co ja robiłem na lekcjach historii że nic o tym nie wiem? :oops:
F16 - 2009-02-12, 08:56

tatanka napisał/a:
Co ja robiłem na lekcjach historii że nic o tym nie wiem?
bo takich rzeczy to się na historii nie przerabia :idea:
adams - 2009-02-12, 14:43

KRUK napisał/a:
Nie będę zdradzał na raz wszystkiego, bo wątek zbyt szybko by się wyczerpał, a ponieważ zauważyłem, że adams lubi odrabiać "prace domowe"
Bardzo mi miło to słyszeć, ale dostępne materiały powolutku mi się kończą. :( Zdołałem się tylko dowiedzieć, że szkołę szpiegowską otworzyli w drugiej połowie 1942 i wiem gdzie uciekli po opuszczeniu Sulejówka - do Poznania

Dowiedziałem się również że w czasie wizyt w Milusinie Niemcy upodobali sobie gabinet Marszałka. Wysocy dygnitarze lubili tam przesiadywać i snuć plany podboju Rosji grając w szachy przy fajansowym stoliku szachowym rodem z fabryki porcelany w Ćmielowie. Ciekawostką jest to że przez lata okupacji nie zginęła ani jedna porcelanowa figurka szachowa. W 1947 roku zaplombowano drzwi dworku, po kilku dniach pod Milusin podjechały samochody ciężarowe i ... zginęło wszystko...

KRUK - 2009-02-17, 10:12

adams napisał/a:
Wysocy dygnitarze lubili tam przesiadywać i snuć plany podboju Rosji grając w szachy przy fajansowym stoliku szachowym rodem z fabryki porcelany w Ćmielowie.
Ów stolik był darem ofiarowanym Piłsudskiemu z okazji urodzin. :)
adams napisał/a:
Bardzo mi miło to słyszeć, ale dostępne materiały powolutku mi się kończą.
Warto jeszcze wspomnieć, że Centrala w "Helinie" (wydział Walli III) była bardzo zainteresowana poczynaniami ukraińskich nacjonalistów, z Stepanem Banderą na czele.
nomada - 2009-02-17, 20:20

KRUK napisał/a:
Warto jeszcze wspomnieć, że Centrala w "Helinie"
Warto albo i nie warto. Moim zdaniem temat się wyczerpał i nie ma sensu go na siłę "podkręcać". Jak znajdą się jakieś nowe,ciekawe źródła to warto do watku wrócić, ale pisanina o fajansowych stoliczkach i banderowcach to już trochę przesada. :roll:
RAPTOR - 2009-02-18, 12:32

nomada napisał/a:
pisanina o fajansowych stoliczkach i banderowcach to już trochę przesada
nomada, zawsze możesz dać sobie spokój i temat "ignorować" (to taki przycisk na górze, z prawej strony). 8-)

Mi się takie gawędzenie podoba. Jeszcze miesiąc temu wiedziałem b.niewiele o wojennych losach Enklawy, a dziś mogę zamknąć oczy i wyobrazić sobie kilku niemieckich oficerów, którzy grając w Milusinie w porcelanowe szachy snują plany zrzutu spadochroniarzy na tyły Armii Radzieckiej.

asiczka - 2009-03-04, 19:51

gadamy,gadamy ale nadal nie wiemy jakie były granice dzielnicy niemieckiej :-/
adams - 2009-03-10, 23:00

asiczka napisał/a:
nadal nie wiemy jakie były granice dzielnicy niemieckiej
Pracuję nad tym pilnie i zdobyłem wiele nowych informacji. Jest tylko jeden problem; im więcej wiem tym więcej mam nowych zagadek do rozwiązania. Cierpliwości! :)
KRUK - 2009-03-16, 09:07
Temat postu: cierpliwość ma to do siebie, że czasem się kończy
adams napisał/a:
Jest tylko jeden problem; im więcej wiem tym więcej mam nowych zagadek do rozwiązania. Cierpliwości! :)
Napisz co wiesz i daj szansę wypowiedzieć się innym.
adams - 2009-03-16, 21:15

Nie będę się rozpisywał bo mogę się pomylić o dobre 100 metrów w lewo albo w prawo. W 1940 roku posesje były znakomicie większe niż obecnie i przydałby się jakiś plan przebiegu ulic przed wojną. To znakomicie ułatwiłoby sprawę.

- Na początek mogę napisać, że Stab Walli był kilkakrotnie powiększany. W końcowym okresie w jego granicach znalazło się kilkadziesiąt domów i willi. W ogrodach dodatkowo dostawiano baraki dla wojska.
- Dwumetrowe ogrodzenie z drutu kolczastego zaczynało się kilka metrów od południowej strony torów, było poprzedzone linią drucianych "potykaczy". Główna brama z niewielkim napisem "Stab I Walli" oraz wartownia umiejscowione były na wysokości przystanku kolejowego.
- Na obrzeżach naprędce zbudowano prowizoryczne bunkry dla wartowników.
- Na terenie "getta" obowiązywał całkowity zakaz fotografowania.
- Urząd gminy został przez Niemców zobowiązany do przekazania Polakom informacji, że za nieuprawione przebywanie na terenie dzielnicy niemieckiej groziła kulka w łeb, pokonywanie zasieków równało się z natychmiastowym otwarciem ognia bez ostrzeżenia.
- W jednym z budynków na terenie dzielnicy niemieckiej działało kasyno, zbudowano również barak w którym mieścił się kinoteatr.

A co do granic "getta" to muszę wyjaśnić kilka faktów by dane były jak najbardziej zbliżone do stanu faktycznego:
1. Od wschodu: Czy ogrody Karola Albrechta wchodziły w terytorium dziel.niem.
2. Od zachodu: Czy stare budynki po zach. stronie Alei Piłsudskiego zasiedlili Niemcy. (wydaje mi się że tak, ale pewne źródła wskazują dobra Moraczewskich (Siedziba) jako granicę "getta")
3. Od północy: zupełny brak danych :|(

nomada - 2009-03-16, 23:35

adams napisał/a:
Czy ogrody Karola Albrechta wchodziły w terytorium dziel.niem.
ki czort :shock: :(-):
KRUK - 2009-03-18, 07:11
Temat postu: trochę podpowiedzi...
adams napisał/a:
Nie będę się rozpisywał bo mogę się pomylić o dobre 100 metrów w lewo albo w prawo. W 1940 roku posesje były znakomicie większe niż obecnie i przydałby się jakiś plan przebiegu ulic przed wojną. To znakomicie ułatwiłoby sprawę.
Proponuję odwiedzić temat mapa prawdę ci powie. Zamieściłem tam kiedyś mapę S-ka z lat trzydziestych. Skala jest zbyt duża żeby odczytać nazwy, ale siatka ulic jest dobrze widoczna. Porównaj tamtą mapę z dzisiejszym planem miasta. Znajdziesz wiele punktów wspólnych. Pamiętaj, że w czasie przebudowy przystanku kolejowego perony zostały nieznacznie przesunięte w str. Siedlec.
adams napisał/a:
1. Od wschodu: Czy ogrody Karola Albrechta wchodziły w terytorium dziel.niem.
Widoczne na planie drzewka to właśnie owe ogrody. Moim zdaniem nie były na terytorium dzielnicy niemieckiej. Dla zapewnienia największego bezpieczeństwa Niemcy grodzili swój obszar po linii prostej (mniej wartowników). Willa Dewajtis (obecny UM) leży w tym samym pasie ulic co "ogrody" i zawsze była polska.
nomada napisał/a:
ki czort :shock: :(-):
Karol Albrecht to dość znana sulejówecka postać okresu międzywojennego. Był bogatym ogrodnikiem, posiadał dobra po południowej i północnej stronie torów. W okresie II WŚ podpisał volkslistę i uciekł wraz z Niemcami w 1944r., wcześniej jednak uczestniczył w życiu miasta. np. był najhojniejszym sponsorem budowy szkoły w Cechówce (dał 2 x więcej pieniędzy niż Piłsudski).
adams napisał/a:
2. Od zachodu: Czy stare budynki po zach. stronie Alei Piłsudskiego zasiedlili Niemcy. (wydaje mi się że tak, ale pewne źródła wskazują dobra Moraczewskich (Siedziba) jako granicę "getta")
Czy gdybyś organizował supertajny ośrodek to dopuściłbyś do tego, by na jego obszarze przebiegała tranzytowa ulica?
adams napisał/a:
3. Od północy: zupełny brak danych :|(
Rzeczywiście, brak jakiegokolwiek punktu zaczepienia, ale i odpowiedzi może być niewiele: ul. Piaskowa lub ul.Graniczna (dziś Sobieskiego). Ja bym stawiał chyba na Graniczną... Piaskowa leży zbyt blisko Helina.
adams - 2009-03-21, 11:20

KRUK napisał/a:
Rzeczywiście, brak jakiegokolwiek punktu zaczepienia, ale i odpowiedzi może być niewiele: ul. Piaskowa lub ul.Graniczna (dziś Sobieskiego). Ja bym stawiał chyba na Graniczną... Piaskowa leży zbyt blisko Helina.
Istnieje jeszcze jedna ewentualność - ulica Idzikowskiego z przebitką do Żeromskiego. :roll: choć rzeczywiście wg. mapy najbardziej racjonalne byłoby zakończenie dzielnicy niemieckiej na ulicy Piaskowej. Jedyną przeszkodą jaką widzę jest fakt że ani Piaskowa, ani Sobieskiego nie miały cywilizowanej przebitki do Al. Piłsudskiego (były to raczej polne ścieżki). :-?
asiczka napisał/a:
gadamy,gadamy ale nadal nie wiemy jakie były granice dzielnicy niemieckiej :-/
Asiczko, odpowiadam więc... Według mnie wydzielona dzielnica Sulejówka, zwana przez Niemców "Stab I Walli", a przez Polaków pieszczotliwie "Gettem" zawierała się prawdopodobnie w kwadracie dzisiejszych ulic: Dworcowa, Żeromskiego, Piaskowa (???), Al.Piłsudskiego.

Na terenie "getta" istniała wydzielona enklawa polskości - Milusin i Otradno. Niemcy traktowali dobra marszałka Piłsudskiego z wielkim szacunkiem. Często przychodzili odwiedzać dworek, a obszar Puszczy Milusińskiej traktowali jako tereny rekreacyjne. Istnieją przypuszczenia, że Milusin został raz odwiedzony przez samego Hitlera.(Wyrzucono wszystkich mieszkańców, przeszukano pomieszczenia, a służbę wartowniczą wzmocniono batalionem żandarmerii. Obstawiono także stację kolejową i okoliczne zagajniki.)

Nie dają mi spokoju tereny na zachód od Al. Piłsudskiego. Jest potwierdzone, że w 1942 roku Niemcy pobudowali szereg drewnianych baraków na południe i zachód od dworku. Należy więc zdawać sobie sprawę, że w miarę zdobywania kolejnych informacji zachodnie granice Stab Waali mogą zostać zweryfikowane.

KRUK - 2009-06-17, 21:46
Temat postu: Piaskowa (???)
adams napisał/a:
Według mnie wydzielona dzielnica Sulejówka, zwana przez Niemców "Stab I Walli", a przez Polaków pieszczotliwie "Gettem" zawierała się prawdopodobnie w kwadracie dzisiejszych ulic: Dworcowa, Żeromskiego, Piaskowa (???), Al.Piłsudskiego.
Granice Stab I Walli, były wielokrotnie przesuwane. Ostatecznie granica południowa przebiegała ulicą będącą umowną granicą Sulejówka z Żurawką. Przed wojną ulica ta nosiła nazwę Graniczna.
Tamta ul. Graniczna = dzisiejsza ul. Jana III Sobieskiego. :idea:

źródło informacji - Klub Seniorów Sulejówka

Thomas - 2009-09-14, 21:53

Hello,
I have many information about Abwehrbefehlsstab Walli I-III, including many photos from Sulejowek and Wesola 1941-1943. If you are interested we must talk in english.
Greetings Thomas

Thomas - 2009-09-14, 22:13

I for myself am interested in the buildings used by the german Abwehr in Sulejowek and Wesol and in the Sulejowek Ghetto and Warsaw Ghetto. One Year ago I wrote to Pilsudski scholl if they are interested in old photos of Pilsudski school - but unfortunately nobody answered.
Greetings Thomas

robertte - 2009-09-15, 07:32

Hello, Thomas!
We are very interested in any information or photographs on the history of our city. We look forward to cooperation.

Regards. Robert - the owner of Town Portal Sulejówek

Thomas - 2009-09-15, 08:12

Hello Robert,
thats very good. Unfortunately I dont understand Polish, so it ist very difficult to use the forum.
Maybe it is possible to talk by email?????

robertte - 2009-09-15, 09:07

Okay, Thomas,
we can talk about details in English outside the forum. I've included my email address --
-- historia@sulejowek.info

PS. Sorry for my English, but spoke not long ago in this language. But i think that somehow we will understand. :oops: :)

anita - 2009-09-15, 10:00

Hi, Thomas from what country are you?
Thomas - 2009-09-15, 10:07

Hello,
from Germany

Karol - 2009-09-15, 10:39

Coś czuję przez skórę, że nastąpi przełom w rozwoju tego wątku. Od samego początku sądziłem, że najciekawsze materiały odnośnie pobytu niemieckich żołnierzy w Sulejówku będą zalegać w ich pamiętnikach. To że Polaków obowiązywał wówczas całkowity zakaz fotografowania dzielnicy niemieckiej wcale nie znaczy że tam nie robiono zdjęć. Z pewnością robili je niemieccy żołnierze, i dlatego...

Witaj Thomas na naszym forum, jestem przekonany że sporo się od Ciebie dowiemy o wojennej historii naszego miasta. :ok:
(jeśli można to niech ktoś przetłumaczy koledze ostatnie zdanie na angielski lub niemiecki, bo ja cieniutki z języków nieojczystych jestem)

robertte - 2009-09-15, 12:26

Karol napisał/a:
Od samego początku sądziłem, że najciekawsze materiały odnośnie pobytu niemieckich żołnierzy w Sulejówku będą zalegać w ich pamiętnikach. To że Polaków obowiązywał wówczas całkowity zakaz fotografowania dzielnicy niemieckiej wcale nie znaczy że tam nie robiono zdjęć. Z pewnością robili je niemieccy żołnierze, i dlatego...

I dlatego, dzięki uprzejmości Thomas'a...


Rok 1941.
Drogowskaz do Centrali Abwehry "Walli" w Sulejówku.



Rok 1941.
Grupa niemieckich żołnierzy z sulejóweckiej Centrali Abwehry "Walli"
na peronie stacji kolejowej "Sulejówek".

adams - 2009-09-15, 13:10

Thank you Thomas!
These photos are a great souvenir for us.

PL = Dziękujemy Ci Thomas!
Te zdjęcia są dla nas wielką pamiątką.

Thomas - 2009-09-15, 13:57

Dziękuję for welcome me


I can tell some things I know about Walli and Sulejowek.

First you may wonder why a guy from Germany is interested in Sulejowek History.

I for myself am very much interested in History. Especially in my family history.

For me it is cruel and unbelievable that memories of a whole generation are vanishing and forgotten. So I think it is totally important not to forget history!!!

My Grandfather was stationed in Sulejowek from August to October 1941 and again from August 1942 to April 1943.

No-my Grandfathers wasn´t a Nazi and he had no lust for being a soldier.
He was a young husband and family father and had better things to do than going to war.

He always said: “

“Our family is only up to 40 % German and 60 % Roman Catholic”

In Germany that´s an expression that many catholic parts of the German population didn’t held with the Nazi party who even wanted to create a new “Germanic Religion”. So he came from a religious family which e.g. never celebrated birthdays but they celebrated name day of the Saints. And my Grandmother always cut 3 crosses in a bread before she made the first cut. Of course Grandfather even wasn`t a resistance fighter. He was only a normal man who was send to war.

I have a photo album of my grandfather including many photos of Sulejowek, Wesola and of Warsaw and the Ghetto and many Fieldpost letters from Sulejowek where he describes e.g. Pilsudski Manor house Milusin the garden and Warsaw.



During the great advance in Russia in summer 1941 the advancing Wehrmacht conquered enormous space in western Russia. Millions of square miles and millions of soviet soldiers were captured. The so called “Blitz” Advance caused many Problems for the Oberkommando der Wehrmacht. On the one hand logistic problems and on the other hand problems about the enormous secret information which were found in the captured cities by the German soldiers.

Every Army had a Frontaufklärungstrupp (FAT) and every Heeresgruppe had a Frontaufklärungskommando (FAK). The FATs were subordinated under the FAK at the Heeresgruppe. When the fighting troops advanced through a village and went on, the abandoned towns were full of intelligence material. For example. in camps. in administration buildings in captured vehicles. Death Russian soldiers etc. etc. The so called Frontaufklärungstrupps (FAT), who were only some kilometres behind the fighting troops reached the cities or battlefields after the fighting. Here they searched for important intelligence information and send the information quickly to Berlin.

But after some weeks the distance from the advancing front to Berlin was too great so the German Abwehr was looking for how to administrate and how to evaluate the captured intelligence information. (Railway wagons load full of intelligence material and secret Documents arrived in Berlin and later in Sulejowek!!!)

Half the way they build up the Abwehrbefehlsstab Walli in Sulejowek. The name “Dienststelle Baun” (Baun not Baum!!!) is only another name for Walli mostly used in the early beginning. Baun, a Russian Expert, was Born as a RussianGerman in South Russia/Ukraine (Settlers from Germany who were called by Czar Katharina the great to settle in Russia in the 18th century) and a specialist for Russian culture etc.

The headquarter was located in the Pilsudski school, Ulica Pilsudskiego No. 13. So all intelligence Information from the Easternfront were send to Sulejowek where an Abwehr Team read all papers, evaluated and interpreted the intelligence material. After a first evaluation the important things were immediately send to Berlin. Often by a courier soldier.

Walli in Sulejowek was now responsible for the first sighting and first evaluation of the documents and even for the leading of the Frontaufklärungstrupps / -kommandos at the Eastern front. All possible thinks were managed from Sulejowek even the support with technical material, photo cameras, cars, weapons, ammunition. The FAT were in close radio contact to Walli in Sulejowek. For the FATs the work was very dangerous. The strength of an FAT differed from 10 – 20 - 30 soldiers. If they entered an abandoned city it could be possible that separated none captured soviet troops were in the surrounding and without the firepower of heavy troops only with small arms a quite dangerous work.

So you see, concerning the work at Walli. The soldiers who worked in Sulejowek were not uneducated stupid men. It was a Leading duty from enormous importance for the German Oberkommando der Wehrmacht in Berlin.

During the war Walli in Sulejowek was divided in 3 departments:

Walli I: Secret Service, Secret Radio duty, leading of Agents in USSR
Walli II: Sabotage, Commando tasks, special Operations (The so called “Brandenburger”)
Walli III: Counter espionage and infiltration of the Soviet GRU, leading of anti Partisan combat, Contact to UPA (Bandera etc.)


Later in the war a second Department of Walli was build up in the Ukraine. In the surrounding of the Führerhauptquartier “Werewolf” in Winnitza.

After the attempt assassination to Adolf Hitler (20 june 1944) many Abwehr Officers (e.g. Admiral Canaris chief of the Abwehr) were arrested because of their conspiracy with the German resistance within Graf von Staufenberg. So the whole Abwehr was took under the control of Himmlers SS. Even the Organisation “Foreign Armies East” (Fremde Heere Ost) under General Reinhard Gehlen took control of many parts of the Abwehr.

After the war the US immediately build up Intelligence service against the USSR. Some US generals (Patton) wanted to fight on immediately against Russia and many german soldiers wo were captured by US troops thought that they now fight on together with the US against Bolshevik Russia. Here you can see the Nazi-Propaganda of “defending the European culture against the communist Huns from Russia”. Nothing happened, the war was over but the cold war started…. and here many Abwehr soldiers worked immediately for US intelligence service. Reinhar Gehlen became the Chief of the new German intelligence service BND.
The US used the special knowledge of the Abwehr collected during the 5 year war against Russia.


Now I am very much interested in information about the buildings on the photos of my grandfather. The concrete locations and does the buildings stand even today?
Was it a great Area in Sulejowek? And was the work divided between Sulejowek and Wesola??????
And what do the old people say about the Abwehr soldiers stationed in Sulejowek during this time. Did the soldiers were brave or cruel?
Did the normal people of Sulejwoek know what happened in the Warsaw Ghetto?
I read something about a Ghetto in Sulejowek which was disbaned and the Jews were send to the great Ghetto in Warsaw. Does anybody have information about a Sulejowek Ghetto? How many peple were there?
Is the Railway to Treblinka the same Railway which goes through Sulejowek??
How long does it take from Sulejowek to Warsaw by train?
How was the behaviour for the german soldiers? Was it dangerous for them because of the Armia Krajowa or Partisans in Sulejowek/Wesola or was it quiet for the soldiers?

Greetings

Dana - 2009-09-15, 15:51

Thomas napisał/a:
My Grandfather was stationed in Sulejowek from August to October 1941 and again from August 1942 to April 1943.

Myślę, że zrozumiałam to co najistotniejsze. Dziadek Thomasa stacjonował w Sulejówku dwa razy. Raz jesienią 1941, a drugi raz na przełomie 1942/43.

Wypowiedź, naszego miłego Gościa może być bardzo przydatna w odtworzeniu historii miasta w latach okupacji.
Panowie (i oczywiście Panie), kto zna na tyle angielski, by nam to w miarę rzetelnie przetłumaczyć? Zapraszam... (liczy się kolejność zgłoszeń :) )

Thomas - 2009-09-15, 16:00

Impressions from Sulejowek and Warsaw 1941:
(Translation of a fieldpost letter)

My dears, In the East 07.09.1941

On today Sunday morning I want to wrote some words to you. Yesterday and the day before yesterday I was in the great city of W. It is unbelievable what you can see in the city. I saw the Jews quarter which is called Ghetto. (…)

Yesterday I saw the Manor of Marschall Pilsudski. Marschall Pilsudski was a friend of the germans and led the polish government until his death (…) I saw the chess game where Marschall Pilsudski and Hermann Göring played chess. A great marble base with an alabaster vase. approximately 2 meters tall stood there. This Vase was a gift of Mussolini. The Vase had a pre war value of 50.000 Zloty that are 25.000 Reichsmark. It was so many to watch and see.

Yesterday I even saw the Castle of Belvedere with its gardens. Therein was a great hippodrome, an open air stage in greek style. You can see columns columns and again clolumns. One column more beautiful than the other. The most I liked was the little hunting castle with its short lake.

It was always interesting when we saw a lable “Prohibited Area”. Soldiers want to see all and so we climbed over the fences.

After that we went to the soldiers mess room. There was a great amusement hall, bowling room, billiard room, coffee hall, breakfast hall. The meal costs 3-4 Reichsmark so I eat only some fried potatoes with egg. Then we visited the german café Müller and saw the guestbook. Very high and noble foreign persons wrote in the guestbook and gave their cards. So now I must finish. I send you greatings from my heart and please kiss the children from me
Yours
May we see us soon again!

adams - 2009-09-15, 16:38

I opened my eyes wide with amazement when i saw this letter back almost 70 years. :shock:
It's incredible! :ok:

Thomas, you write in English and we will translate your speech into Polish. Ok?

PL = Otworzyłem szeroko oczy ze zdziwienie, kiedy zobaczyłem ten list sprzed prawie 70 lat. To nieprawdopodobne!
Thomas, Ty pisz po angielsku, a my będziemy tłumaczyć twoje wypowiedzi na język polski. Ok?
*

* - to mniej więcej chciałem powiedzieć, gdy... mówiłem.

Thomas - 2009-09-15, 18:32

Yes of course, no Problem. But please don´t forget my questions:-)
axtomek - 2009-09-15, 19:34

Thomas napisał/a:
Now I am very much interested in information about the buildings on the photos of my grandfather.


Some buildings are standing today. In one of meantioned localization is National In-Service Teacher Training Center (Nationales Zentrum für Lehrerfortbildung). In Pilsudski School many years after war was school. Now it's kindergarten.

Thomas napisał/a:
Was it a great Area in Sulejowek?


Walli was located in quite great buildings, but as i know, they was in low dentisity territory. Now all this terrain are in town centrum. Between historical buildings are buildings, which was build after the war.

Thomas napisał/a:
And what do the old people say about the Abwehr soldiers stationed in Sulejowek during this time. Did the soldiers were brave or cruel?


About Abwehr soldiers stationed in Sulejowek i don't know much, but what you may already know from your grandfather, when Wermacht was get into Sulejowek commune and encounted resist, they retaliate with amazing cruelness. They took whole families, incl. kids, women and killed many people and burned their houses. There will be book treating about that tragedy. Some parts of it are published here

Thomas napisał/a:
Did the normal people of Sulejwoek know what happened in the Warsaw Ghetto?


Ofcourse. In Poland what happened in Warsaw Ghetto is well-known knowledge. There is obligatory position in polish school. Book "Rozmowy z Katem" ("Conversations with executioner"). Author was wrote it after he meet SS officer Jurgen Stroop in Prison in Warsaw after the war. There is a movie of polish diretor Polanski - The Pianist about polish-jewish artist Wladyslaw Szpilman, which lived in Warsaw Ghetto.

Thomas napisał/a:
I read something about a Ghetto in Sulejowek which was disbaned and the Jews were send to the great Ghetto in Warsaw. Does anybody have information about a Sulejowek Ghetto? How many peple were there?


I have never heard about Ghetto in Sulejowek... sorry.

Thomas napisał/a:
Is the Railway to Treblinka the same Railway which goes through Sulejowek??


Not really... through Sulejowek goes railway from Warsaw to Siedlce, and trough Treblinka goes Railway from Siedlce to Ostroleka
Transports of people from Warsaw to Treblinka was possibly sent trough Sulejowek, but this is not the same line. look here

Thomas napisał/a:
How long does it take from Sulejowek to Warsaw by train?


Right now its an about 20 minutes.

Thomas napisał/a:
How was the behaviour for the german soldiers? Was it dangerous for them because of the Armia Krajowa or Partisans in Sulejowek/Wesola or was it quiet for the soldiers?


I don't know anything about actions of polish partizans against german soldiers in Sulejowek. There wasn't much such actions. Mostly against real "butchers", collaborants, people from Volkslist, and traitors. But most of actions was concentated about strategic targets. Railway stations, Bridges, Gestapo buildings etc.

I hope my english is readable. ;tick

adams - 2009-09-15, 20:36

Thomas napisał/a:
What is "Volkslist"?

Click Thomas

Thomas - 2009-09-15, 20:42

adams napisał/a:
Thomas napisał/a:
What is "Volkslist"?

Click Thomas


Ah ok, thank you. I´ve never heard about.

Thomas - 2009-09-15, 21:09

Some buildings are standing today. In one of meantioned localization is National In-Service Teacher Training Center (Nationales Zentrum für Lehrerfortbildung). In Pilsudski School many years after war was school. Now it's kindergarten.


I send Robert today again some Photos. Tomorow again ca. 20 photos. I hope it wil be possible to locate the buildings and I hope the photos are even interesting for you.
I send 2 photos of the Ghetto. One, the entrance photo, I located in Ulica Nalewki. Maybe it is possible to locate the ohter photo too (Ulica Choldna?).



Walli was located in quite great buildings, but as i know, they was in low dentisity territory. Now all this terrain are in town centrum. Between historical buildings are buildings, which was build after the war.

Do you know something about sentries, guards or barbwire around the "camp"???

About Abwehr soldiers stationed in Sulejowek i don't know much, but what you may already know from your grandfather, when Wermacht was get into Sulejowek commune and encounted resist, they retaliate with amazing cruelness. They took whole families, incl. kids, women and killed many people and burned their houses. There will be book treating about that tragedy. Some parts of it are published here

Unbelievable. So it is so necesarry for me not to forget the history. May it never happen again.I hope we have learned from history.

My Grandfather told nothing, because he was fortunately in 1939/40 not a soldier. In 1939 the Wehrmacht drafted only young men and had the professional military soldiers. My Grandfather was drafted in March 1941 and send after a instruction in misellanous units directly in August 1941 to Sulejowek. Later back to Berlin, in summer 1942 back again to Sulejowek and in Spring 1943 to the Eastern front at the Donez eastwards of Charkow.



Ofcourse. In Poland what happened in Warsaw Ghetto is well-known knowledge. There is obligatory position in polish school. Book "Rozmowy z Katem" ("Conversations with executioner"). Author was wrote it after he meet SS officer Jurgen Stroop in Prison in Warsaw after the war. There is a movie of polish diretor Polanski - The Pianist about polish-jewish artist Wladyslaw Szpilman, which lived in Warsaw Ghetto.

Yes I know the film. Its awesome. I could cry if I see the sorrow! The mentioned officer in the film has even a relationship to Sulejowek. In Germany there is a book about the diaries of the officer called "Ich versuche jeden zu retten" "I try to safe erveryone". The officer Wim Hosenfeld was the responsible officer for the advanced training, sportshalls and football fields. he was responsible for all sports event of the warsaw garrison and the surrounding towns. His area of responsibility was attributed to the Abwehr an the so called Ic staff officers. so it can be possible that he was in sulejowek too. I send tomorrow some photos of sports events in Sulejowek. In 1945 ha was captured and because of his belonging to the Abwehr held long in imprisonment. He died 1952 in a russian POW camp at Stalingrad. Wladyslaw Szpilman tried to find him but he come to know his name not until 1950.


I have never heard about Ghetto in Sulejowek... sorry.

"The family lived at Sulejowek and had a store in Warsaw with wines and a restaurant. The Sulejowek ghetto was liquidated in March 1942 and its inmates were deported to the Warsaw ghetto. The Szewczenkos took into their home two children, Tadek and Genia Wotasz, whose parents had been killed. The children survived and went to Israel. See: Grynberg, op. cit." http://www.savingjews.org/righteous/sv.htm


What is "Volkslist"?

Many thanks for your answers!

adams - 2009-09-15, 21:18

Thomas napisał/a:
I send Robert today again some Photos. Tomorow again ca. 20 photos.
Thomas napisał/a:
I send tomorrow some photos of sports events in Sulejowek.

So we are waiting impatiently for tomorrow. :mrgreen:

Request for a forum moderator to split this topic into two:
1. Walli Sulejówek
2. Thomas: Questions and Answers

/ delete after reading /

axtomek - 2009-09-15, 21:35

Thomas napisał/a:
I hope the photos are even interesting for you.


Ofcourse. For now i've already seen only those two, which are published here, in forum, but i'm sure, that all of them are historicly valuable.

Thomas napisał/a:
Do you know something about sentries, guards or barbwire around the "camp"???


Unfortunetly i don't know too much. I have seen photo of Building, guard and barbwire in some newspaper few years ago, but i don't know where exacly was wires.

Thomas napisał/a:
I hope we have learned from history.


Unfortunetly people are stange. So many sufferance trough those years 1939 - 1945 and look... Yugoslavia early 90-ties, Africa (Somalia, Rwanda, Sierra Leone) where was genocide acts. China and their "correction camps" - so likely to nazi KL's. India and their ruthless policy for poor citizens (i've heard even about sterilization obligation during I. Ghandi administration). I'm affraid, that we can't learn even on our own mistakes. :(


adams napisał/a:
Request for a forum moderator to split this topic into two:


Czy to aby na pewno konieczne? Sądzę, że nasza dyskusja na tematy ogólnohistoryczne może wnieść także b. dużo do tematu Stab Walli.

Is this nessesary? I think, that our discussion on general historic topics can hand much into Stab Walli topic.

Thomas - 2009-09-15, 22:06

"I'm affraid, that we can't learn even on our own mistakes. "

Sometimes I am affraid too if I think of Rwanda and Bosnia. Homo homine lupus est.

I read a book called "Ganz normale Männer: Das Reserve-Polizeibataillon 101 und die 'Endlösung' in Polen" "Ordinary men: The Reserve Policebataillon 101 and the final solution in Poland". It is written by Christopher Browning Professor at the University of North Carolina. Maybe it is available in polish? Its a detailed Psychogramm how really totaly normal men - from workers to university graduated men, fathers and husbands became killers. A totally lack of moral! Unbelievable, and I asked myself what would I have done at that time?

I think it is necessary to understand tha wars are always started by the leaders for power and money and that the sorrow is worn by the common people. We must see in our neigbours the human beeing and not the foreigner. And never forgett history-maybe the people cant´be instrumentalized again.

robertte - 2009-09-15, 23:52

axtomek napisał/a:
Thomas napisał/a:
I hope the photos are even interesting for you.


Ofcourse. For now i've already seen only those two, which are published here, in forum, but i'm sure, that all of them are historicly valuable.

Po otrzymaniu pierwszych kilkunastu zdjęć od Thomasa postanowiłem nieco przekonfigurować nasz Album. Dodałem kategorię "Z historii Sulejówka i okolic" gdzie będziemy zamieszczać stare fotki, których w różnych zakątkach portalu trochę się już uzbierało.

Minie troszkę czasu nim odpowiednio obrobię przesłane do mnie zdjęcia i umieszczę je w albumie, lecz już teraz mogę napisać, że są to zdjęcia różne: począwszy od ujęć najbardziej urokliwych, zdaniem niemieckiego fotografa, zakątków Sulejówka i Wesołej, a skończywszy na całkiem osobistych zdjęciach niemieckich żołnierzy, którzy w latach 1941-1942 stacjonowali w Sulejówku.

adams napisał/a:
Request for a forum moderator to split this topic into two:
1. Walli Sulejówek
2. Thomas: Questions and Answers

/ delete after reading /

Proponuję "angielszczyznę" trzymać w jednym wątku, bo jak nam się na forum rozleje, to trudno będzie później posprzątać. Ważne, żeby w miarę szybko spolszczyć te fragmenty wypowiedzi, które są powiązane z Stab Walli, a wówczas dyskusja sama się skieruje na właściwy tor.

Thomas poruszył jeden, zupełnie przez nas pominięty wątek - getto w Sulejówku i eksterminację żydowskich rodzin, które mieszkały w naszej okolicy przed wojną. Czy to aby nie jest temat na kolejny, wojenny wątek?

Thomas - 2009-09-16, 10:39

Impressions/Army postal service letter

Dear Anna, In the East 04.09.1941

From the “nice”? East I want to write again some words to you. You can´t believe it how it works here. If we get our meal, the Poles (men, women and children) are standing beside us and beg us for something to eat. It´s a sorrow. I gave a little boy one of my raw eggs. He remembered me to our son because he looked like similar and had the same age. The boy picked two little holes into the egg and drunk it out quickly. Last Sunday I had the chance to take communion. Maybe I can let read a mass for our poor beloved Father.

Everything is quite expensive here. In German Reichsmark one bread costs here 5 RM, 1 pound of apples 1,20 RM one pound of tomatoes 75 Pfennig, a bottle of sparkling wine 75 RM, one egg 60 Pfennig and that means: Only if you can buy it. The most time you can buy nothing! I saw cigarettes in the city of W. which costs 40 Pfennig a piece.

But please don´t fear. I know that you care the whole day. Our food here in S. is quite good. You must only pay attention not to drink water. The water is partially very bad and you never really know if it is good or not. So we take tea or coffee even if we brush our teeth. Yesterday we played Skat in the evening. During the nights it is yet cold. Here the winter comes earlier and lasts a little bit longer than at home. At night it is so cold that I took last night 3 blankets. I don´t know what will happen if we have real winter. (…)

Andrzej - 2009-09-16, 14:13

Thomas napisał/a:
Dear Anna, In the East 04.09.1941


"Ze Wschodu 04.09.1941

Moja Anno,

Z "przyjemnego"? Wschodu chcę napisać do Ciebie jeszcze kilka słów. Nie uwierzysz co się tutaj dzieje. Z chwilą kiedy otrzymujemy posiłek wielu Polaków (mężczyzn, kobiet i dzieci) gromadzi się wokół nas i proszą o coś do jedzenia. To smutne. Dałem jednemu małemu chłopcu moje surowe jajko. Przypominał mi naszego syna, bo wyglądał podobnie i był w tym samym wieku. Chłopiec zrobił dwa małe otwory w jajku i wypił je szybko.

W ubiegłą niedzielę miałem okazję wziąć komunię. Może uda mi się dać na mszę za mojego biednego, ukochanego ojca.

Wszystko jest tu bardzo drogie. Bochenek chleba kosztuje tutaj 5 niemieckich marek, kilogram jabłek 1,20 marki, pół kilo pomidorów 75 fenigów, butelka wina musującego 75 marek, jedno jajko 60 fenigów, oczywiście jeżeli można gdzieś to kupić. Można stracić wiele czasu i nie kupić nic! Widziałem papierosy w mieście W., które kosztowały 40 fenigów za sztukę.

Proszę, nie obawiaj się. Wiem, że martwisz się całymi dniami. Nasze wyżywienie jest tutaj w S. dość dobre. Należy tylko zwracać uwagę na wodę pitną. Woda czasami jest bardzo zła i nigdy nie wiemy czy akurat teraz pijemy dobrą czy złą. Więc należy uważać pijąc herbatę lub kawę, a nawet myjąc szczoteczką zęby.

Wczoraj graliśmy Skat w godzinach wieczornych. Było chłodno. Tutaj zima przychodzi wcześniej i trwa trochę dłużej niż w domu. W nocy jest tak zimno, że nakryłem się wczoraj trzema kocami. Nie wiem co będzie, jeśli przyjdą prawdziwe mrozy. (...)
"

Andrzej - 2009-09-17, 08:11

Thomas napisał/a:
My dears, In the East 07.09.1941

"Ze Wschodu 07.09.1941

Moi drodzy,

W ten niedzielny poranek pragnę napisać do Was kilka słów.

Wczoraj i przedwczoraj byłem w wielkim mieście W. To niewiarygodne, co można zobaczyć w tym mieście. Widziałem dzielnicę Żydów, która nazywa się getto. (...)

Wczoraj widziałem Dwór Marszałka Piłsudskiego. Marszałek Piłsudski był przyjacielem Niemców i rządził Polską aż do śmierci (...) Widziałem stolik do szachów, przy którym Marszałek Piłsudski i Hermann Göring grali w szachy. Stała tam piękna marmurowa waza z alabastru. Miała około 2 metrów wysokości. Ta waza był darem od Mussoliniego. Miała przed wojną wartość 50,000 złoty, czyli 25.000 marek. Warto było tam iść, obejrzeć i sprawdzić.

Wczoraj widziałem nawet Pałac Belweder z ogrodem. Tam był wielki hipodrom i scena na otwartym powietrzu w stylu greckim. Widać tam kolumny, kolumny i jeszcze raz kolumny. Jedna kolumna piękniejsza od drugiej. Najbardziej spodobał mi się mały zamek myśliwski z małym jeziorkiem.

Największe zaciekawienie było wówczas, gdy widzieliśmy obszar "strefa zakazana". Żołnierze chcąc zobaczyć wszystko wspinali się na ogrodzenia.

Następnie udaliśmy się do wojskowego kasyna. (the soldiers mess room) Była tam wielka sala rozrywek, kręgielnia, sala bilardowa, salka do kawy, stołówka. Posiłek kosztuje 3-4 marek więc jedliśmy tylko niektóre dania: np. ziemniaki smażone z jajkiem.

Potem pojechaliśmy do niemieckiego Café Müller i zobaczyliśmy gości. Bardzo wiele szlachetnych i nobilitowanych gości zagranicznych wpisało się do księgi gości i dołączyło swoje wizytówki. (wrote in the guestbook and gave their cards)

Teraz muszę skończyć. Posyłam pozdrowienia z mojego serca i proszę ucałuj dzieci ode mnie.

Pozdrawiam

Możliwe, że zobaczymy się ponownie już wkrótce!"

adams - 2009-09-17, 11:27

Andrzej, dzieki za tłumaczenie. Jeśli znajdziesz chwilkę to spróbuj przetłumaczyć ten post Thomasa w którym pisał o dziadku i stab walli. Tam jest sporo konkretów.
axtomek - 2009-09-17, 16:48

adams napisał/a:
Andrzej, dzieki za tłumaczenie. Jeśli znajdziesz chwilkę to spróbuj przetłumaczyć ten post Thomasa w którym pisał o dziadku i stab walli. Tam jest sporo konkretów.


Pozwoliłem sobie przetłumaczyć tamten tekst. W nawiasach kwadratowych są moje przypisy, wątpliwości itp.

Thomas napisał/a:
Dziekuję za powitanie.

Mogę powiedzieć, co wiem o Walli i Sulejówku

Po pierwsze, możecie się zastanawiać, dlaczego człowiek z Niemiec jest zainteresowany historią Sulejówka.

Jestem sam z siebie zainteresowany historią. Szczególnie historią mojej rodziny.

Dla mnie to okrutne i niewiarygodne, że pamięć o całej generacji są zapominane i zanikają. Dlatego uważam, że to absolutnie ważne, nie zapomnieć historii!!!

Mój dziadek stacjonował w Sulejówku od sierpnia do października 1941 i ponownie od sierpnia 1942 do kwietnia 1943.

Nie - mój dziadek nie był nazistą i nie pragnął być żołnierzem.
Był młodym mężem i ojcem rodziny i miał lepsze rzeczy do roboty, aniżeli iść na wojnę.

Zawsze powtazrał: "Nasza rodzina jest jedynie w 40% Niemcami a w 60% rzymskimi katolikami."

W Niemczech jest to wyrażenie, które podzielała ta część populacji Niemiec, która nie zgadzała sie z partią nazistowską, która nawet chciała stworzyc nową, "Germańską Religię". [Ojciec] pochodził z religijnej rodziny, która nigdy nie obchodziła rocznic urodzin, ale obchodziła imieniny, jako dni upamiętniające Świętych. Moja babcia zawsze robiła trzykrotny znak krzyża na chlebie, zanim ukroiła pierwszy kawałek. Mój dziadek nie był także żołnierzem ruchu oporu. Był normalnym człowiekiem, którego wysłano na wojnę.

Mam album ze zdjęciami mojego dziadka, zawierający wiele zdjęć Sulejówka, Wesołej i Warszawy oraz Getta i wiele listów wysłanych z Sulejówka pocztą polową, gdzie opisuje on np. dworek Piłsudskiego, ogród Milusiński i Warszawę.

Podczas wielkiego natarcia na Rosję latem 1941, nacierający Wehrmacht podbił olbrzymi obszar w zachodniej Rosji. Miliony mil kwadratowych zostało przejętych i miliony sowieckich żołnierzy zostało pojmanych. Tak zwany "Blitz" [niem. Błyskawica, błyskawiczne] natarcie, spowodowało wiele problemów dla naczelnego dowództwa Wehrmachtu. Z jednej strony problemy logistyczne, z drugiej strony ogromne ilości tajnych informacji, które były przejmowane w zajętych przez niemieckich żołnierzy miastach.

Każda armia miała przyfrontowy oddział zwiadowczy (FAT) i każda grupa armii miała przyfrontowe dowództwo zwiadu (FAK). FAT-y były podporządkowane FAK-om w grupie armii. Kiedy oddziały bojowe nacierały i wkraczały do miejscowości, w opuszczonych miastach było dużo informacji wywiadowczych. Np.: w obozach, w budynkach administracyjnych, w przejętych pojazdach, przy poległych rosyjskich żołnierzach itd. Tzw. przyfrontowe oddziały zwiadowcze (FAT), które znajdowały się jedynie kilka kilometrów za linią frontu, docierały do miasta lub na pole bitwy po zakończeniu walk. Przeszukiwały istotne informacje wywiadowcze i przesyłały je szybko do Berlina.

Ale po kilku tygodniach, odległość od frontu do Berlina była zbyt duża, dlatego niemiecka Abwehra szukała lepszego systemu zarządzania i przetwarzania informacji wywiadowczych. (Całe wagony wyładowane materiałami wywiadu i tajnymi dokumentami przybywały do Berlina a później do Sulejówka!!!)

W połowie drogi wybudowano sztab zamiejscowy Abwehry Walli w Sulejówku. Nazwa "Placówka Bauna" (Baun, nie Baum [niem. drzewo]) jest jedynie inna nazwą Walli używana przede wszystkim na samym początku istnienia placówki. Baun, rosyjski ekspert, urodził sie jako rosjanin narodowości niemieckiej na południu Rosji/Ukrainy (przesiedleńcy z Niemiec, zaproszeni zostali przez carycę Katarzynę Wielką, do osiedlenia sie w Rosji w XVIII wieku) i był specjalistą w rosyjskiej kulturze.

Dowództwo było zlokalizowane w szkole Piłsudskiego przy ul. Piłsudskiego 13 [ob. Przedszkole przy Paderewskiego]. Tak więc wszystkie dane wywiadowcze z frontu wschodniego były przesyłane do Sulejówka, gdzie załoga z Abwehry czytała wszystko, przetwarzała i interpretowała materiały. Po wstępnym przetworzeniu, ważne materiały natychmiast były wysyłane do Berlina. Najczęściej za pośrednictwem żołnierza ze służby kurierskiej.

Walli w SUlejówku było w ten sposób odpowiedzialne za pierwsze przejrzenie i przetworzenie dokumentów nawet dla czołowych przyfrontowych oddziałów i dowództw zwiadu na froncie wschodnim. Wszystkie możliwe [thinks? - myśli, czy może autorowi bardziej chodziło o rzeczy - things], były zarządzane z Sulejówka, nawet zaopatrzenie w sprzęt, apatraty fotograficzne, samochody, broń, amunicję. FAT-y były w bezpośrednim kontakcie radiowym z Walli w Sulejówku. Praca w FAT była bardzo niebezpieczna. Liczebność FAT-u oscylowała pomiędzy 10 a 30 żołnierzy. Gdy wkraczali do opuszczonego miasta, było możliwe, że napotkają odseparowany oddział sowiecki, a nie mieli oni wsparcia cięzkich jednostek, o dużej sile ognia, byli słabo uzbrojeni, to dosyć niebezpieczna praca.

Możecie więc zobaczyć, jakie znaczenie miała praca w Walli. Żołnierze pracujący w Sulejówku nie byli głupi, niedouczeni. To była czołowa słuzba o ogromnym znaczeniu dla naczelnego dowództwa Wehrmachtu w Berlinie.

Podczas wojny Walli był podzielony na trzy deprtamenty:

Walli I: Tajne słuzby, Tajne służby łączności, Dowództwo nad agentami w ZSRR
Walli II: Sabotaż, Zadania komandosów, Specjalne operacje (Tzw. "Branderburg" [niemiecka jednostka wojskowa przeznaczona do działań specjalnych (dywersyjno-rozpoznawczych), pod koniec wojny przekształcona w dywizję grenadierów pancernych, jej motto brzmiało: Hie Gut Brandenburg Alle Wege.])
Walli III: Kontrwywiad, infiltracja sowieckiego GRU [wywiad wojskowy ZSRR], dowództwo nad oddziałami antypartyzanckimi, kontakty z UPA (np. z Banderą)

Później w czasie wojny drugi departament Walii był utworzony na Ukrainie w okolicy kwatery głównej Hitlera "Wilkołak" opodal Winnicy.

Po nieudanej póbie zamachu na Adolfa Hitlera (20 czerwca 1944) wielu oficerów Abwehry (np. adm. Canaris - szef Abwehry), zostało aresztowanych pod zarzutem konspiracji z niemieckim ruchem oporu na czele z Grafem von Staufenbergiem. W tych okolicznościach kontrola nad Abwehrą została przejęta przez SS Himmlera. Organizacja "Obce Armie Wschód" (Fremde Heere Ost) pod dowództwem generała Reincharda Gehlena przejęła kontrolę nad wieloma częściami Abwehry.

Po wojnie USA natychmiast utworzyła służbe wywiadowcza przeciwko ZSRR. Niektórzy generałowie (Patton) byli zwolennikami natychmiastowego podjęcia wojny z Rosją i wielu pojmanych przez oddziały USA niemieckich żołnierzy myslało, że teraz będą walczyć razem z USA przeciwko bolszewickiej Rosji. Tutaj widzicie element nazistowskiej propagandy o "obronie europejskiej kultury przed komunistycznymi Hunami z Rosji". Do niczego takiego nie doszło. Wojna się zakończyła a zaczęła się zimna wojna..., a wielu żołnierzy Abwehry natychmiast podjęło pracę w amerykańskich służbach wywiadowczych. Reinhard Gehlen został szefem nowego niemieckiego wywiadu BND.
USA wykorzystywała wiedzę Abwehry zebraną przez 5 lat wojny przeciwko Rosji.



Jestem bardzo zainteresowany informacjami na temat budynków sfotografowanych przez mojego dziadka, dokładne lokalizacje oraz, czy budynki jeszcze stoją dzisiaj?
Czy to duzy teren w Sulejówku? I czy praca była podzielona pomiędzy Sulejówkiem i Wesołą?
I co starsi ludzie mówia o zołnierzach Abwehry stacjonujących w Sulejówku w tamtym czasie? Czy żołnierze byli okrutni, lub dzielni?
Czy zwykli ludzie w Sulejówku wiedzą, co wydarzyło sie w warszawskim Gettcie?
Czytałem co nieco o Getcie w Sulejówku, które zostało zlikwidowane, a Żydzi przeniesieni zostali do dużego Getta w Warszawie. Czy ktokolwiek ma informacje o sulejóweckim Gettcie? Ilu ludzi tab było przetrzymywanych?
Czy kolej do Treblinki to ta sama, co przebiega przez Sulejówek?
Jak długo trwa podróż pociągiem z Sulejówka do Warszawy?
Jakie były zachowania wobec żołnierzy niemieckich? Czy dużym niebezpieczeństwem były dla nich oddziały Armii Krajowej i inni partyzanci w Sulejówku i Wesołej, czy może było spokojnie?

Pozdrowienia.

adams - 2009-09-17, 20:42

axtomek napisał/a:
Dowództwo było zlokalizowane w szkole Piłsudskiego przy ul. Piłsudskiego 13

Myślę, że Thomas zasugerował się tym zdjęciem, tyle że tam jak byk stoi "Wesoła gm.Sulejówek".
Co w takim razie działo się w Helinie, który traktowaliśmy jako centralę? Trzeba z tym się przespać.

PS. Thomas, in your two photo's we recognized a building.
Foto 1 | Foto 2
Still stands today. This "Helin" - it's property Ignatius and Helena Paderewskich. Today Teacher Training Center.
We are think that during the occupation was in his head Stab Walli or spy school. That's why your information that a Stab was in pilsudskischool are confusing us. Are you sure this info is true?

Thomas - 2009-09-17, 21:21

adams napisał/a:
axtomek napisał/a:
Dowództwo było zlokalizowane w szkole Piłsudskiego przy ul. Piłsudskiego 13

Myślę, że Thomas zasugerował się tym zdjęciem, tyle że tam jak byk stoi "Wesoła gm.Sulejówek".
Co w takim razie działo się w Helinie, który traktowaliśmy jako centralę? Trzeba z tym się przespać.


Another oportunity is: The Adress belonged to the house in the back and Walli was to the left direction.

Can someone translate what is written on the Adress above The Walli sign?????
GM sulejowek
Wesola
Ul. Pilsudskiego
No. 13
BT Kuczynscy

What does ist mean? What is this for a shield???

adams - 2009-09-17, 21:33

Pilsudski 13 Street, Wesoła, Municipality Sulejówek

The problem is that Walli housed in Sulejowek. Wesoła is a settlement situated a few kilometers to the west.

Przed chwilą napisałem Thomasowi, że drogowskaz wisiał w Wesołej, a Stab Walli był ewidentnie w Sulejówku. Na dobrą sprawę to nie bardzo wiem, gdzie w 1939 roku Sulejówek graniczył z Wesołą. No ale chyba granicą nie był płot Milusina, do chorobci jasnej.

Thomas - 2009-09-17, 21:43

adams napisał/a:
axtomek napisał/a:
Dowództwo było zlokalizowane w szkole Piłsudskiego przy ul. Piłsudskiego 13

Myślę, że Thomas zasugerował się tym zdjęciem, tyle że tam jak byk stoi "Wesoła gm.Sulejówek".
Co w takim razie działo się w Helinie, który traktowaliśmy jako centralę? Trzeba z tym się przespać.

PS. Thomas, in your two photo's we recognized a building.
Foto 1 | Foto 2
Still stands today. This "Helin" - it's property Ignatius and Helena Paderewskich. Today Teacher Training Center.
We are think that during the occupation was in his head Stab Walli or spy school. That's why your information that a Stab was in pilsudskischool are confusing us. Are you sure this info is true?


Another oportunity is: The Adress belonged to the house in the back and Walli was to the left direction.

Can someone translate what is written on the Adress above The Walli sign?????
GM sulejowek
Wesola
Ul. Pilsudskiego
No. 13
BT Kuczynscy

What does ist mean? What is this for a shield???

Yes I´m think it is 100 % right because the photos are signed on the backside. My grrandfahter wrote on the backside of many Photos:
"Pilsudskischule"

Another thing is:
If you see the photos, you see the interior of a room. And here you can see on 2 photos parts of a beige coloured hugh tile oven.
As I searched one or two years ago I found this Photo:

http://www.sp3sulejowek.republika.pl/10.html

the oven is not the same, but quite similar than the oven you can see on the photos.
the interiour is quite similar with the interor you can see on the photos.

Whats the translation of "Helin"????

Ok i only have the photos... you must find the places :)
Maybe so:
Grandfather was first in Sulejowek Pilsudskischool.
Later in Wesola. I think the so called Helin is in Wesola???

axtomek - 2009-09-17, 21:48

Thomas napisał/a:
BT Kuczynscy


And This part i suppose defines owners of house - private house, which belongs to Mr. And Mrs. Kulczynski. It's a guess, that on the photo is only road sign, which was hangt on B and T Kulczynski possesions fence.

adams - 2009-09-17, 21:53

Thomas napisał/a:
Whats the translation of "Helin"????

Helin is the name of the property. The owner's name was Helena and therefore Helin.
Do you understand? hel - hel :)
Thomas napisał/a:
I think the so called Helin is in Wesola???
110% Sulejówek click
Thomas - 2009-09-17, 21:56

axtomek napisał/a:
Thomas napisał/a:
BT Kuczynscy


And This part i suppose defines owners of house - private house, which belongs to Mr. And Mrs. Kulczynski. It's a guess, that on the photo is only road sign, which was hangt on B and T Kulczynski possesions fence.


Yes this can be possible.
But dont forget.... It could lead to confusion if the sign together with an adress shield is hanging on the fence. Maybe a problem to german "perfection"
And: was it common in the 1940 to hang the own adress on the fence?



I looked again: On the backside of the photos he definitly wrote: Pilsudskischule!!!!
Pilsudskischool.
No doubt!


'I looked again. The two photos of the Helin have no singsn on the backyard. Only "September 1942" ist writtenon the backside.
Concerning the stationed time in this time he was in Sulejowek, and not in Wesola. But it can be poosible that he went to Wesola during he was stationed in Sulejowek.

Thomas - 2009-09-17, 22:04

Have you seen the photos with the interior and the oven? The link of sp3 sulejowek. Isn´t it a school???? did I misinterpreted something?????

mysterious mysterious..... :-/

have you seen the garden photo with the distinctive old fountain/staple??

adams - 2009-09-17, 22:05

Thomas, Helin and school them. Pilsudski (today nursery) stand on the same street. (perhaps 200 meters apart) click

Miejskie Przedszkole Nr 1 = School them. Pilsudski
Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli = Helin

Thomas - 2009-09-17, 22:10

adams napisał/a:
Thomas, Helin and school them. Pilsudski (today nursery) stand on the same street. (perhaps 200 meters apart) click

Miejskie Przedszkole Nr 1 = School them. Pilsudski
Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli = Helin


Ah ok.

Maybe Helin Staff Headquarters
and Pilsudskischool soldiers barracks???
It can be possible that the soldiers did not differ between the two buildings because they were in the school and the Helin was in th near surrounding. so maybe it was the same for the soldiers???? An on the same areal. so the called everything Pilsudskischool"????
I don´t know

adams - 2009-09-17, 22:13

Thomas napisał/a:
The link of sp3 sulejowek. Isn´t it a school????
Thomas, in Sulejowek half of schools called "Pilsudski", sorry :oops: :(-):

SP3 is a 150% not been looking for this school. You were looking for this school click

Thomas - 2009-09-17, 22:14

adams napisał/a:
Thomas napisał/a:
The link of sp3 sulejowek. Isn´t it a school????
Thomas, in Sulejowek half of schools called "Pilsudski", sorry :oops: :(-):

SP3 is a 150% not been looking for this school. You were looking for this school click


now im totaly confused?????
I really thougt that it was this school....:-( even bcause of the oven on the photo in the classroom...


ok maybe we must wait till you have seen the other potos...

adams - 2009-09-17, 22:18

Thomas napisał/a:
now im totaly confused?????
Yes!
Thomas napisał/a:
Maybe Helin Staff Headquarters and Pilsudskischool soldiers barracks???
Ufff! That would fit ;pifko

PL= Właśnie wybieramy się na piwo, ponieważ doszliśmy do wniosku że w Helinie mógł być sztab, a w szkole koszary.

Thomas - 2009-09-17, 22:26

adams napisał/a:
Thomas napisał/a:
now im totaly confused?????
Yes!
Thomas napisał/a:
Maybe Helin Staff Headquarters and Pilsudskischool soldiers barracks???
Ufff! That would fit ;pifko

PL= Właśnie wybieramy się na piwo, ponieważ doszliśmy do wniosku że w Helinie mógł być sztab, a w szkole koszary.


Its a puzzle!
I started app. 10 years ago with searching. And when I was 26 years I had nothing but some stories and some photos and now I have found out so many things. I wrote up to now 235 pages about the history of grandfather. I know we will solve it.

I think if the photos are online some things can maybe seen on the photos.
Maybe old people remember something?
It´s Detective Investigations:-)

If we located the places, i will make a google earth map. An then I visit Warsaw and see everything with my own eyes!!!!
Unfortunately I my google earth shows Sulejowek under a cloud blanket.. :( Google loaded new maps?? I cant´t remember seeing clouds before?

axtomek - 2009-09-17, 22:30

Thomas napisał/a:
was it common in the 1940 to hang the own adress on the fence?


own adress could be hangt before 1939 ;tick

Thomas napisał/a:
I looked again: On the backside of the photos he definitly wrote: Pilsudskischule!!!!
Pilsudskischool.
No doubt!


Some Wallis departament could be in Pilsudski school. It might be even head Stab. In 1939 polish general T. Kutrzeba was forced to sign Warsaw capitulation act. It happend in Pilsudski school in Sulejowek. There are theories, that it was revenge for death of gen. Werner von Fritz in Sulejowek. Fall of Polish Capital City established in town, where potencial head officer of invasion on Warsaw was killed. But localization might been not only symbolic.

Thomas napisał/a:
The link of sp3 sulejowek. Isn´t it a school???? did I misinterpreted something?????


Pilsudski was great patriot (local patriot too) and filantrope. He was founded two school: in Sulejowek and in Cechowka both those villages were in Sulejowek commune since 1939 and right now in Sulejowek town. So in Sulejowek have we two schools with Pisudski as patron.

Thomas - 2009-09-17, 22:44

Some Wallis departament could be in Pilsudski school. It might be even head Stab. In 1939 polish general T. Kutrzeba was forced to sign Warsaw capitulation act. It happend in Pilsudski school in Sulejowek. There are theories, that it was revenge for death of gen. Werner von Fritz in Sulejowek. Fall of Polish Capital City established in town, where potencial head officer of invasion on Warsaw was killed. But localization might been not only symbolic.

Hm I don´t think so. The signing of the capitulation ...yes that can possibly be revenge, but revenge with a Top secret "Abwehr" unit?
Revenge was the "Deutsche Haus" Officers Club and Restaurant in the Presidents palais
and the great V s for "Viktoria" (Victory) in front of warzaw Glowna and on Place Teatralny and the daily Parades with the guard soldiers.
That was Revenge enough for German headquarter I think.

In the books you can read nothing about revenge and Walli/Sulejowek. Walli was established by Abwehr officers in the rank of Oberst and Oberstleutnant. And I think they searched a location with other motives.

robertte - 2009-09-17, 22:58

Stab Walli occupied a large area of Sulejowek. There were a lot of houses. I not want to believe that the headquarters was in the same building as the barracks of soldiers.

PS. Thomas, this is a website Teacher Training Center in Sulejowek, there is an inscription: "The building was the headquarters of counterintelligence at the eastern front." (Budynek został siedzibą kontrwywiadu na front wschodni.)

Thomas - 2009-09-17, 23:18

robertte napisał/a:
Stab Walli occupied a large area of Sulejowek. There were a lot of houses. I not want to believe that the headquarters was in the same building as the barracks of soldiers.

PS. Thomas, this is a website Teacher Training Center in Sulejowek


Ah super, Thank you!!!

Not in the same building. Mayby the headquarter in the Helin and the soldiers in the school 200 meters away from Helin????

adams - 2009-09-17, 23:43

Thomas, do you know that the area Stab I Walli was named by the inhabitants Sulejowek of the German Ghetto? Really. Land was reportedly very well fenced and guarded and hence the name.
Thomas - 2009-09-17, 23:50

adams napisał/a:
Thomas, do you know that the area Stab I Walli was named by the inhabitants Sulejowek of the German Ghetto? Really. Land was reportedly very well fenced and guarded and hence the name.


I don´t understand. please describe it again.....

adams - 2009-09-17, 23:57

High fences, barbed wire, bunkers - a top secret fortress. (??) :-?
Thomas - 2009-09-18, 00:01

ah now I understand.
The people from Sulejwoek called the Walli area "German Ghetto"

interesting!!!!!!!!!!

adams - 2009-09-18, 00:10

Thomas napisał/a:
interesting!!!!!!!!!!
Such curio. Nothing important but it is worth knowing.

I begin to yawn already. Goodnight Thomas. :ok:

robertte - 2009-09-18, 15:34

adams napisał/a:
The problem is that Walli housed in Sulejowek. Wesoła is a settlement situated a few kilometers to the west.
Jest też inny problem. Sporo zdjęć, które podesłał mi Thomas jest podpisane, przykładowo, - budynki_walli_wesola.jpg :-/
axtomek - 2009-09-18, 16:15

Wniosek wyciągnięty w sposób błędny po zdjęciach nieruchomości BT Kulczyńskich? A może Wesoła nie była wówczas lokalizowana, tak, jak teraz... Nie zapominajmy, że przed wojną nie było (?) miejscowości Wesoła... Założony w miejscu dzisiejszego przystanku Wesoła przystanek, w 1910 nazwany został "Platforma".
Thomas - 2009-09-18, 16:58

robertte napisał/a:
adams napisał/a:
The problem is that Walli housed in Sulejowek. Wesoła is a settlement situated a few kilometers to the west.
Jest też inny problem. Sporo zdjęć, które podesłał mi Thomas jest podpisane, przykładowo, - budynki_walli_wesola.jpg :-/


OK. Did I understand? There are problems with the names I gave to the photos? Can you explain Robert? Maybe I can help?

I think Walli was in Sulejowek and Walli was also in Wesola. 2 parts one part of Walli in Sulejowek, one part of Walli in Wesola. It must have been quite great...??!!!???

Another Question: I read (I msut search the source) the folowing:

It´s a very interesting and mysterious part of World War II History:

In Sulejowek (or Wesola) there were instruction camps for so called SS and Freiwilligenverbände and Kosacken. So called Auxiliary Troops and Cosaks like
Ostbataillone Ostlegionen.
For example: POA, UPA, Don-Cosacks, Terek-Cosacks, Kuban-Cosacks, Turkistan, Azerbeidjan, Armenien, Georgien, Bergkaukasien from Caucasus, Idel Ural
etc. MYsterious Troops like "Abwehrtrupp 101" which was under direction of Walli I.
Abwehrtrupp 101 was called "Kalmückenverband Doktor Doll".
(Kalmykian Unit Dr. Doll)
Armenischer "Abwehrtrupp 114" called" Armenisches Sonderkommando Dromedar". Armenian Special Command Dromedar.
Did they were instructed in Wesola/Sulejowek??????

Does anybody heart about this????
I will search the source!!!

Thomas - 2009-09-18, 17:28

The source:
The book is called:

"Die Ostlegionen 1941 - 1943"
(The East-Legions 1941- 1943) from Joachim Hoffmann ISBN: 3-7930-0178-4
Verlag Rombach Freiburg 1987

Lot of translation. I try it this evening.... :(-):

Thomas - 2009-09-18, 20:22

From the above mentioned book:

First I translate some words. In the text I don´t translate them.

Oberkommando der Wehrmacht (OKW) = Wehrmachts High Command
Kriegsgefangene = Prisoners of war (POW)
Aufstellungsstab = Deployment Staff
Ostlegionen = East Legions
Sonderverband = Special unit
Kampfverband = Combat unit, Task Force
Hauptmann = Captain

In 1941 the OKW Department of the Abwehr had plans for riots and revolution in Soviet Russia. Therefor the wanted to use the masses of POW who came from Soviet Minorities in Middle Asia and Caucasus. This People should plan riots in their home countries. So Abwehr Major Meyer-Mader established a Kampfverband which consisted from captured Russian POW from Turkestan (Turkiestan). The Turkestan Kampfverband was trained under the name ”Abwehrunternehmen Tiger B”. The unit was trained at the military trainingscamp in Rembertow in the Generalgouvernement and was mainly trained in tactics of the so called „little war” (Sabotage etc. ). (…)

During the great summer Offensive in 1942 in Caucasus, the number of captured caucasians raised enormously. Even caucasian volunteers came in great numbers. So a Caucasian Sonderverband called “Sonderverband Bergmann” with 2.300 Caucasians was established. The Abwehr wanted that this Sonderverband made an attack to the Krestovyj Pass in the caucasian mountains to capture the major road to Tiflis / Armenia. (…)

Many National Units were build up from POW and volunteers. Many of these soldiers joined the Legion in hope of liberating their country from Soviet occupation. The headquarter was since 18.02.1942 the “Aufstellungsstab der Ostlegionen” in the Trainingscamp of Rembertow. (…)

The Georgian Legion under Hauptmann Housselle and the Armenian Legion under Hauptmann Kucera were assigned to Wesola. To avoid problems between the many different nations of the East-Legions, they combined all North Caucasian Nations and tribes on August 2. 1942 to a “North Caucasian Legion” stationed in Wesola. (MilBef GenGov, Ia, 2.8.1942 in BA-MA, 75022/10 Teil 2, Stammtafel der Nord-Kaukasischen Legion in BA-MA, H 62-0/6)

(…)
After ending the regrouping and relocation of the headquarters, 6 National Legions from Caucasus, middle Asia and upper Wolga territory were under the high command of the “Kommandeur der Ostlegionen” in Rembertow.

1.) The Turkestan Legion in Legionow for: Karakalpaken, Kazachen, Kirgizen, Tadschiken, Turkmenen, Uzbeken and minor tribes like the (…)
2.) The Kaukasisch-Mohammedanische Legion (Caucasian Muslim Legion) in Jedlnia for Azerbaidjaner.
3.) The North-Caucasian Legion in Wesola for: Abchazowie, Tscherkess, Kabardiner, Balkaren, Karacaer, Tschetschenen, Inguschen, Kumyken, Nogajer and from Dagestan: Avaren, Achvachen, Andijer, Bagulalen, Botlichen, Chvarsinen, Didojer, Godoberinen, Karatinen, Laken, Lezginen, Agulen, Cachuren, Rutulen, Tabasaranen, Udinen. As well as Kurdowie, Talys, Tat and North Osetians (Osetia Polnocna).
4.) The Georgian Legion in Kruszyna (…)
5.) The Armenian Legion in Pulawy (…)
6.) The Wolga Tatarzy (Idel Ural) Legion in Jedlnia (…)

(For the Legions you cann see:
http://en.wikipedia.org/w...1%E2%80%931945)
http://en.wikipedia.org/wiki/Turkestan_legion
http://en.wikipedia.org/wiki/Armenische_Legion
http://en.wikipedia.org/wiki/Azerbaijani_Legion
http://en.wikipedia.org/wiki/Volga-Tatar_Legion
)

Before the soldiers become regular Legionaires and before they came to the above mentioned units, they were pre-trained. The Pre Trainingscamps were in:

Turkestan and North Caucasian: Benjaminow
Azerbaidjan: Malkinia
Georgian: Biala Podlask
Armenians: Zajezierze
Idel Ural (Wolga Tatarzy): Siedlce

Mr.T - 2009-09-18, 21:37

Thomas napisał/a:

...Unfortunately I my google earth shows Sulejowek under a cloud blanket ...


portal ZUMI here you can look on the newest satelite photos of Sulejówek - made in the first half of april '09

type "Sulejówek" in the box "Podaj lokalizację" and press button "szukaj na mapie"
then in the upper right corner press "hybryda"

enjoy

adams - 2009-09-18, 22:26

It is true. Much the German troops stationed in Rembertow and Wesola. These are military areas (great training ground artillery). In Wesola has been built line of defense (bunkers and trenches).

:arrow: So far we did not know that in Wesola was Stab Walli. :roll:

Thomas, you are sure that your grandfather served in the Stab Walli in Wesola? Maybe it was the other unit Abwehr?

fotek77 - 2009-09-18, 23:32

A może to jest rozwiązanie zagadki Stab Walli Sulejówek - Walli Wesoła?
adams napisał/a:
Główna brama z niewielkim napisem "Stab I Walli" oraz wartownia umiejscowione były na wysokości przystanku kolejowego.

Może Walli to wcale nie jest to samo co Stab Walli?

Thomas - 2009-09-18, 23:44

adams napisał/a:
It is true. Much the German troops stationed in Rembertow and Wesola. These are military areas (great training ground artillery). In Wesola has been built line of defense (bunkers and trenches).

:arrow: So far we did not know that in Wesola was Stab Walli. :roll:

Thomas, you are sure that your grandfather served in the Stab Walli in Wesola? Maybe it was the other unit Abwehr?



Ok after 70 years you cant be sure for 100 % but fact is:

The WAST (Wehrmachts Auskunftsstelle (Official Wehrmachts Informations Department) mentioned him at Walli. No Changes in unit, no dislocations-Walli is fact!

And even the letters:
From Juli 1942 - April 1943 i have many letters and the fieldpostnumber (Army postal service number) never changed! It was the whole time number 06100B

So:
From Juli 1942 - April 1943 Fielpostnumber 06100B
From Juli 1942 - April 1943 many photos signed on the backside with Sulejowek and Wesola!
No doubt!

I think Walli was in Sulejowek and Wesola!

Maybe, but this is really a persumation:

Walli I in Sulejowek and Walli III in Wesola?
The borders between Walli I and Walli III were not totaly strict or exact. There were many contact points between Walli I und Walli II (Not with Walli II. Walli II and Brandenburger was really a special unit! First they shoot, then they asked..........)

Even later in Ukraine at the Donez he changed units from Abwehr I to Abwehr III!
First he was Abwehrkommando 101 (Abwehr I, Walli I) then he was Abwehrkommando 305 (Abwehr III, Walli III). It can be possibel that if there were problems more work?? Walli send some people from Walli I Sulejowek to Walli III Wesola and made no great noise about it... that may be possible! But this is only an assumption.

I hope the other photos come online. There are some photos with buildings from Wesola. Maybe this helps???

Thomas - 2009-09-18, 23:54

Ah!
Another fact:
One photo shows a troop entertainment evening! It shows a stage in a house (Another photo shows the house from outside) On this photo there are 3 soldiers singing and performing a song and music. In the backyard you can see the tactical sign of Walli !!!!!!(Same sign which was hanging on the fence with the Adresse you know?)
On the backside of the photo definitely stands Wesola!!!! And on the backside of the building from outside stands: "Economy building with hall Wesola März 1943". And on another troop entertainment photo with a theater group in the same hall on the backside stands: Wesola!
If you watch the troop entertainment photo you can even see a crown hanging from the top. This crown is a trophy from a fieldhandball game (in the 30th 40th they played so called fieldhandball like football outside not in a sportshall)! You can see the crown at the award ceremony after the handball game again. And the photos of this handball game were signed on the backside with Wesola!!!!!!!!!! No doubt!
Did Wesola had some kind of a football oder handball field? (Remember Wim Hosenfeld The Pianist :) )

adams - 2009-09-28, 16:18

Qrczę, nie mogę znaleźć ani jednego potwierdzenia że Walli było również w Wesołej. Tam w czasie wojny funkcjonowała Piąta Kompania AK Rejonu "Dęby". Przez całą okupację rozpracowywali Niemców i ze wspomnień żołnierzy wynika, że na terenie poligonu artyleryjskiego stacjonował kilkusetosobowy oddział Wehrmachtu. Ani słowa o abwerze, ani słowa o Walli. :roll:
robertte - 2009-09-28, 19:48

adams napisał/a:
Qrczę, nie mogę znaleźć ani jednego potwierdzenia że Walli było również w Wesołej.
Jedyna recepta: odnaleźć jakiś plan Wesołej z roku ok. 1940 i zobaczyć, gdzie mógł wisieć drogowskaz do Walli - Wesoła, gmina Sulejówek, ul. Piłsudskiego13, dom państwa Kuczynskich (Kuczyńskich? - jest taki lekarz w Wesołej, prowadzi praktykę na ul. Godebskiego, całkiem nieopodal bunkra (!) /ul.Niemcewicza/)

Przypomnę jeden cytat z 21.03.09 odnośnie próby ustalenia zachodnich granic Walli:
adams napisał/a:
Nie dają mi spokoju tereny na zachód od Al. Piłsudskiego. Jest potwierdzone, że w 1942 roku Niemcy pobudowali szereg drewnianych baraków na południe i zachód od dworku. Należy więc zdawać sobie sprawę, że w miarę zdobywania kolejnych informacji zachodnie granice Stab Waali mogą zostać zweryfikowane.

Thomas - 2009-09-29, 13:11

And what´s about the houses shown on the photos?

The elder building wiht the saloon where the theatre group played.
The great white "modern" Building with the flat roof.
The photos of the handball game on the football field ...
All photos were described on the back with "Wesola".....
Did they still are in Wesola?
Did there was a football field in Wesola?

adams - 2009-09-29, 13:14

robertte napisał/a:
Jedyna recepta: odnaleźć jakiś plan Wesołej z roku ok. 1940 i zobaczyć, gdzie mógł wisieć drogowskaz do Walli - Wesoła, gmina Sulejówek, ul. Piłsudskiego13, dom państwa Kuczynskich (Kuczyńskich? - jest taki lekarz w Wesołej, prowadzi praktykę na ul. Godebskiego, całkiem nieopodal bunkra (!) /ul.Niemcewicza/)
Hmmm. Na mapie wojskowej sprzed wojny stoi jak byk, że ciąg ulic Niemcewicza (Wesoła), Paderewskiego lub Wspólna (Sulejówek) był jednym z głównych połączeń pomiędzy tymi dwoma osiedlami, więc może i nazywało się to ul.Piłsudskiego (???). Napisałeś o bunkrze i przypomniało mi się, że gdzieś znalazłem informację, że w lipcu 1944 kiedy Rosjanie wkraczali w te rejony obsługę bunkra w Wesołej stanowili żołnierze Walli. Przez cały czas wydawało mi się, że oni wycofali się z Sulejówka i wzmocnili obsługę bunkra, ale może było inaczej. Może po prostu schronili się w bunkrze, bo mieszkali w pobliżu? :idea:

Thomas, one question. Did your grandfather said something about the bunker in the Wesoła?

Thomas - 2009-09-29, 15:46

No, he said nothing about Bunkers.

I think the keys are the photos of the buildings. Have you seen the photos of the houses in Wesola? Did they sitll exist???

adams - 2009-09-29, 15:59

At the beginning of october I will go there by bike and look for some traces. I'll do some photos.

PS. Robertte, będę potrzebował tych starych zdjęć z Wesołej.

Thomas - 2009-09-29, 16:00

This are the photos who definitely show Walli in Wesola according to the handwritten memo on the backsinde of the photos.

http://sulejowek.info/por....php?pic_id=243
http://sulejowek.info/por....php?pic_id=246
http://sulejowek.info/por....php?pic_id=238
http://sulejowek.info/por....php?pic_id=245

I don`t finde the other "Wesola" photos online. The great "modern" white building with flat roof and others. Can someone show me the link to the photos?

And:
What´s the meaning of "ogrodnika Karola Albrechta" on this photo????
http://sulejowek.info/por....php?pic_id=248

adams - 2009-09-29, 16:19

May be a problem because in 1944 the front line ran by Wesola. Evicted all civilians and lasted for several weeks bombardment. Few buildings survived.

Karol Albrecht was a wealthy gardener who sold in Walli vegetables, fruits and flowers. His greenhouses bordered with Stab Walli. In 1944 he left his property and fled to Germany. He was a good friend of the Germans and feared lynching.

Thomas - 2009-09-29, 19:38

adams napisał/a:
May be a problem because in 1944 the front line ran by Wesola. Evicted all civilians and lasted for several weeks bombardment. Few buildings survived.

Karol Albrecht was a wealthy gardener who sold in Walli vegetables, fruits and flowers. His greenhouses bordered with Stab Walli. In 1944 he left his property and fled to Germany. He was a good friend of the Germans and feared lynching.


oh very interesting.. and which one is Karol Albrecht on the photo???????
Did he was a german????? Or polish? He was so common and well known that everyone knew him?

Do you know where his garden was located??????? Direct in Sulejowek?Beneath Helin? Or Wesola?

Thomas - 2009-09-29, 19:43

Concerning the title of the photo.

http://sulejowek.info/por...f90a2ec4aedf77a

I think this photo shows a normal Birthdayparty. Therefore the V made of bottles. The "V" stands for "Vivat Vivat Vivat" (Sto Lat) and the candle in the middle of the "V".

Maybe it was the soldiers 26th birthday (26 bottles)??

robertte - 2009-09-29, 20:24

Thomas napisał/a:
Maybe it was the soldiers 26th birthday (26 bottles)??
Take a look at the emblems on their sleeves. Do you see a "V"?
Thomas napisał/a:
Karol Albrecht
He was Volksdeutsch. Volksdeutsche were better treated by the Germans than the Poles. Poles recognize such people as traitors, so he had to flee after the defeat to Germany. His greenhouses bordered with Walli on the east.
Thomas - 2009-09-29, 20:45

robertte napisał/a:
Thomas napisał/a:
Maybe it was the soldiers 26th birthday (26 bottles)??
Take a look at the emblems on their sleeves. Do you see a "V"?


Yes, it looks like a V. It is a so called "Gefreiten Winkel" its an "Private Angle" This is a sign for the service rank "Gefreiter" = Private first class.
And if you take a closer look you can see the man in the middle with the eye glasses.
He has 2 angles. He is a lance corporal = Obergefreiter.

But maybe you are right, this could even be a party because the sitting man was promoted from "common soldier" to "Gefreiter" Privat first class. Therefore the "V" on his sleeve looks like very bright and new!!

But the candle is uncommon. Normaly candels are used at birthday partys.

But yes, it is possible that the bottle "V" symbolized an "Privat first class angle"!

It is good to talk about the photos, so different oppinions can schow new paths.

Karol Albrecht:
But he isn´t shown on the photo isn´t he? I think we can see only german soldiers????

axtomek - 2009-09-29, 21:14

Look here Such "V" was characteristic, for acting corporal... Was Your Grandfather a corporal Thomas? This may be some of Corporal nomination party... is that possible? And 26 bottles was 26/6=4 bottles for count of corporal? ;tick
Thomas - 2009-09-29, 21:29

Grandfather was Corporal = Obergefreiter = 2 Ankles, but he is not shown on the photo. Maybe he shot the photo?

This link is better:
http://pl.wikipedia.org/w...ych_(Wehrmacht)
But the 6 years are wrong! My grandfather was promoted to Obergefreiter (2 Ankles) after3 years in 1944!) Maybe a pre-war directive????

Between the Armies and countries the rank Privat and corporal differ.

But I think Robert could be right - it was a party because the soldier was promoted to Private = Gefreiter. It makes sense!!!

I didn´t understand what you meant with 26/6=4 ?????

adams - 2009-09-29, 21:38

Thomas napisał/a:
I didn´t understand whar you meant with 26/6=4 ?????
26/6=4,33 :)|(
Thomas - 2009-09-29, 21:46

adams napisał/a:
Thomas napisał/a:
I didn´t understand whar you meant with 26/6=4 ?????
26/6=4,33 :)|(



??That means??????
6 soldiers = 4 bottles each soldier?
and 2 for the man who shot the photo :)

I think the one bottle in front of the V is a wine bottle, the others are beer bottles???
Are so such bottles common Poland for beer? In Germany yes!


Yes Robert, the longer I watch the photo the more it makes sense!!! A promotion party. Look how proud the soldiers in the back present their Privat Ankles.... and the Corporal with eye glasses in the middle is a little bit bored...:-) maybe he saw too many promotion parties.... :)

axtomek - 2009-09-29, 21:50

Exacly... One of them (photographer or another) could have a service at day after... so... ;tick

But it's possible, that there was a wine bottle... In Poland are 1,5 litre beer bottles, but i don't think there were such in 1940's

Thomas - 2009-09-29, 22:01

Another photo:

http://sulejowek.info/por....php?pic_id=242
and
http://sulejowek.info/por....php?pic_id=247

didn´t the Oven on the left side is -not similar- but quite similar to the Oven in this link????????
http://www.sp3sulejowek.republika.pl/10.html

adams - 2009-09-29, 22:22

Thomas, to nie jest ten sam piec i szkoła też nie ta! :zez:

A ja z innej beczki i dlatego po polsku. Uwaga, cytuję za Wikipedią:
Wikipedia napisał/a:
Szkoła wywiadowcza Abwehry w Sulejówku (niem. Abwehr-Schule Sulejowek) - niemiecki ośrodek wywiadowczy skierowany przeciwko ZSRR podczas II wojny światowej.

Na początku 1940 r. w Sulejówku pod Warszawą Niemcy utworzyli ośrodek wywiadowczy Abwehry pod kryptonimem "Walli" (O. K.Wehrmacht- Abwehr-Kommando I, a od początku 1942 r. Abwehr-Befehlsstab "Walli"). Funkcję komendanta sprawował major (później podpułkownik) Heinz Schmalschläger. W październiku 1941 r. powstała szkoła wywiadu i kontrwywiadu, na czele której stanął mjr Moos. Do połowy lipca 1943 r. szkoła mieściła się w byłej willi Józefa Piłsudskiego. Na jej terenie rozmieszczono silną radiostację, laboratoria fotograficzne, miejsca, w których podrabiano sowieckie dokumenty i kwatery oficerskie sztabu "Walli". Terytorium szkoły było ogrodzone drutem kolczastym, stanowiąc wydzieloną i zamkniętą część sztabu "Walli". Szkoliła ona spośród przedstawicieli narodów zamieszkujących Związek Sowiecki agentów wywiadowców i radiowców. Kandydaci na agentów byli werbowani spośród jeńców wojennych z Armii Czerwonej. Mieli pochodzić ze średniej kadry oficerskiej ze średnim lub wyższym wykształceniem.Werbunkiem zajmował się sam mjr Moos.

Do stycznia 1943 r. w szkole funkcjonowały 2 klasy: agentów wywiadowców, którzy mieli działać na bliskich tyłach Armii Czerwonej i agentów radiowców, przeznaczonych do zrzucenia w głąb terytorium ZSRR. W styczniu 1943 r. powstały jeszcze 2 klasy - dla szkolenia agentów radiowców dla rozpoznawania obiektów wojskowych na głębokich tyłach i agentów radiowców dla rozpoznawania sowieckich sił zbrojnych. W jednym cyklu szkolenia w szkole szkoliło się do 350 ludzi. Szkolenia trwały od 2 do 6 miesięcy. Oprócz szkoleń specjalistycznych bardzo ważną rolę odgrywało szkolenie ideologiczne, wpajające nienawiść do stalinizmu. Kursanci przebywali jedynie na terenie szkoły i mieli zakaz kontaktowania się z polską ludnością Sulejówka. Występowali jedynie pod swoimi pseudonimami, podobnie jak wszyscy wykładowcy. Wśród tych ostatnich byli wysocy rangą b. oficerowie Armii Czerwonej, np. gen. Markis B. Salichow. Po zakończeniu szkolenia agenci byli przenoszeni do specjalnego obozu, w którym byli wyposażani w radiostacje, uzbrojenie i całe potrzebne wyposażenie.W ciągu 8-10 dni przerzucano ich do frontowych placówek Abwehry, a stamtąd za linię frontu.

W lipcu 1943 r. szkoła została przeniesiona do Prus Wschodnich w rejon Królewca z powodu rzekomego zagrożenia przez polskich partyzantów. Tam szkołę zakonspirowano jako jednostkę wojskową Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej (ROA). Zmieniono też pseudonimy wykładowców i kursantów. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 r., z powodu ofensywy Armii Czerwonej, szkołę ponownie przeniesiono, tym razem do Niemiec (najpierw w rejon na wschód od Berlina, a następnie do Saksonii, gdzie połączono z 3 innymi szkołami wywiadowczymi. Ośrodek otrzymał oficjalną nazwę 1 Rosyjskiej Połączonej Szkoły Wywiadowczej. Podporządkowano go oddziałowi wywiadowczemu sztabu Sił Zbrojnych Komitetu Wyzwolenia Narodów Rosji. Zaczęto w niej szkolić także Litwinów, Łotyszy i Estończyków, a także Niemców bałtyckich, znających język rosyjski i rosyjskie zwyczaje. W lutym 1945 r. wszyscy mieszkańcy państw bałtyckich zostali przetransportowani poprzez Szczecin do Lipawy. Szkoła została rozformowana w kwietniu 1945 r.

W listopadzie 1943 r. w Neukuhren obecnie w obwodzie kaliningradzkim została utworzona żeńska filia warszawskiej szkoły Abwehry, na czele której stanęła kpt. Natalia A. Berg-Popowa. Szkolenie kobiet agentów dotyczyło obsługi radiostacji. Trwało 6 miesięcy. Ogółem wyszkolono tam 20 agentek.

Linki zewnętrzne
:arrow: Historia miasta Sulejówek, w tym szkoły wywiadowczej Abwehry :!:
Bibliografia
Siergiej G. Czujew, Спецслужбы Третьего Рейха, t. 1-2, Moskwa 2003

axtomek - 2009-09-29, 22:25

adams napisał/a:
Thomas, to nie jest ten sam piec i szkoła też nie ta! :zez:


człowiek nie rozumie po polsku... staraj się z nim korespondować po angielsku

Thomas - 2009-09-29, 22:48

I understand, thanks to google translation:-)

OK:
I have many books about the german Abwehr. But in no one the Special Agent School is mentioned. The german sources mention the things I wrote and thats mainly about the analysis of the captured and found secret material from the East-Front and the leading of the Abwehrkommandos and Abwehrtrupps.

And this I think that was the "main" work of Walli in Sulejowek.

This does not mean that it didn´t exist. If I read the text, it can be possible that many "Abwehr Facetes" were handeled in Sulejowek. (Look my text about the Armenian an Georgian Units from Caucasus).

I think that the "work" mentioned in the text could be summarized under the tasks of Abwehr III / Walli III.

Sometimes I think Sulejowek was the real Abwehr headquarter....
But how many areas and buildings must have been confiscated for this work?

My information concerning Milusin are, that Milusin was not occupied by german soldiers in 1941/1942 . It was rather a kind of museum and the soldiers visited it. But I have no informations for 1943/44. I think it can be possilbe that it was used as an Officers club or (even in 1941/42/43) sometimes for special activities. maybe but no information!

Thomas - 2009-09-29, 22:51

adams napisał/a:
Thomas, to nie jest ten sam piec i szkoła też nie ta! :zez:



Yes, as I wrote, its not the same, but it is similar isn´t it?
As I saw the Photo I remembered grandfathers photos and thought: Oh - quite similar......



" Terytorium szkoły było ogrodzone drutem kolczastym, stanowiąc wydzieloną i zamkniętą część sztabu "Walli". ."

The Literatur always wrote: Walli in Sulejowek Plisudski school..... and now Sulejowek Abwehr School.....????!!!??????? hmmmmmmm..........

I try to translate the main things and statements from the german literature concerning Walli and Sulejowek the next days.....

Thomas - 2009-09-29, 23:29

Adams:

Can you tell me the boundaries of Walli Area you know (with Street names etc.)???
I try to mark the boundaries into a map.

adams - 2009-09-29, 23:58

Look at the map Sulejowek: east - Żeromskiego Street, south - Sobieskiego Street, north - Dworcowa Street.

It is a problem with the western boundary of Walli. It is very likely that the boundary ran to Wesola. And on this particular we are discussing.

Thomas - 2009-09-30, 00:05

And Helin... is it the great red building with coorinates:
North: 52° 14´43.00´´
East: 21° 16´16.00´´

and were is the railwaystation???

adams - 2009-09-30, 00:09

It is Helin
It is Milusin
It is old Pilsudski School

Thomas - 2009-09-30, 00:16

Ah thank you. I searched in a wrong corner of Sulejowek!!!!
Thank you!!!!!

Helin - Old Pilsudski School = 320 mtr.

axtomek - 2009-09-30, 06:39

adams napisał/a:
north - Dworcowa Street.


Niemożliwe... Moraczewski mieszkał w Sulejówku, przy obecnej ulicy 11 Listopada przez całą wojnę. Gdyby ten teren był ogrodzony, Moraczewski zapewne by został przesiedlony.

Myślę, że jest tak, jak pisał Thomas... Milusin był czymś w rodzaju muzeum. Słyszałem, że po śmierci marszałka dworek utrzymany był w takiej konwencji, jak by marszałek dopiero co opuścił jego mury. Tak mogło być właśnie w czasie wojny.

Podejrzewam, że granica Stab Walli przebiegała tuż za terenem Piłsudskich. Przed wojną teren ten też należał do wojska.

adams - 2009-09-30, 08:43

axtomek napisał/a:
Niemożliwe... Moraczewski mieszkał w Sulejówku, przy obecnej ulicy 11 Listopada przez całą wojnę. Gdyby ten teren był ogrodzony, Moraczewski zapewne by został przesiedlony.

Stwierdzam brak elementarnej wiedzy z wojennej historii Enklawy :|( , a w szczególności losów Rodziny Moraczewskich i dworku "Siedziba", który już zimą 1940/41 był w rękach niemieckich, a dotychczasowi mieszkańcy (nie właściciele tylko mieszkańcy, ponieważ Moraczewscy mieszkali wówczas w Warszawie) zostali wysiedleni do Drewniaka Piłsudskich. Moraczewscy po opuszczeniu Warszawy (zima 1941) również schronili się w Otradno.
axtomek napisał/a:
Podejrzewam, że granica Stab Walli przebiegała tuż za terenem Piłsudskich.
W źródłach jest jasno określone - Niemcy wysiedlili wszystkich mieszkańców po południowej stronie torów kolejowych, teren ogrodzono zasiekami, a na wysokości ówczesnej stacji kolejowej wybudowano bramę z niewielkim napisem "Stab I Walli".
axtomek napisał/a:
Myślę, że jest tak, jak pisał Thomas... Milusin był czymś w rodzaju muzeum.
Milusin w tym okresie pełnił bardzo zagatkową funkcję. Trudno mi w tej chwili znaleźć odpowiednie słowo, by tę funkcje określić i przy okazji kogoś nie urazić. Powiem tak: była to zastanawiająca oaza polskości w pilnie strzeżonym obozie niemieckim. Owszem, była udostępniana Niemcom do zwiedzania, ale jednocześnie można przytoczyć dość długą listę Polaków, którzy tam się schronili w czasie okupacji. Nie muszę przypominać, że przebywali tam za oficjalną zgodą szefostwa Walli, ponieważ na teren dzielniecy niemieckiej można było wejść tylko za okazaniem stosownego zezwolenia.
Thomas - 2009-09-30, 09:09

Cytat:
axtomek napisał/a:
Myślę, że jest tak, jak pisał Thomas... Milusin był czymś w rodzaju muzeum.
Milusin w tym okresie pełnił bardzo zagatkową funkcję. Trudno mi w tej chwili znaleźć odpowiednie słowo, by tę funkcje określić i przy okazji kogoś nie urazić. Powiem tak: była to zastanawiająca oaza polskości w pilnie strzeżonym obozie niemieckim. Owszem, była udostępniana Niemcom do zwiedzania, ale jednocześnie można przytoczyć dość długą listę Polaków, którzy tam się schronili w czasie okupacji. Nie muszę przypominać, że przebywali tam za oficjalną zgodą szefostwa Walli, ponieważ na teren dzielniecy niemieckiej można było wejść tylko za okazaniem stosownego zezwolenia.


Hello Adam,
I dont´t understand what you mean.

I can say from the letters of grandfather that they "visited" the Milusin and that there were all the things like the chess game and others untouched.
He usede the term of "besuchen" that definitely means visiting something like a museum for temporary time.

I think there were better and greater places for a school or for Abwehr offices than Milusin.
But I think that Abwehr officers maybe could have used the Milusin for offical activities like The Visit of a high ranking generals or officials so such thinks. But only temporary.

If I watch the map I ask myself why the Helin and other buildings were so far away from the railwaystation (appx. 2 km)? Or did the Abwehr Area started direct at the Railways station and went on westwards to Helin??????

I searched the footballfield and found:

http://www.zumi.pl/namapi...&svActive=false

http://www.zumi.pl/namapi...&svActive=false

The first is located in Wesola and the second in Sulejowek?

Maybe it is the footballfield shown here:
http://sulejowek.info/por....php?pic_id=238
and here
http://sulejowek.info/por....php?pic_id=239

Can you tell me who was Moraczewski?????????

axtomek - 2009-09-30, 09:12

adams napisał/a:
Stwierdzam brak elementarnej wiedzy z wojennej historii Enklawy :|( , a w szczególności losów Rodziny Moraczewskich i dworku "Siedziba", który już zimą 1940/41 był w rękach niemieckich, a dotychczasowi mieszkańcy (nie właściciele tylko mieszkańcy, ponieważ Moraczewscy mieszkali wówczas w Warszawie) zostali wysiedleni do Drewniaka Piłsudskich. Moraczewscy po opuszczeniu Warszawy (zima 1941) również schronili się w Otradno.


Może nie elementarnej, bo ta już jest dość szczegółowa... Ale fakt... Nie znałem tak dokładnie wojennej historii Moraczewskich :) Wiedziałem tylko, że Jędrzej zginął w Sulejówku raniony odłamkiem... Dopowiedziałem sobie, że było to u niego w dworku :-?

Thomas - 2009-09-30, 10:09

Walli in Wesola March 1943
This is the great white Building with the flat roof in Wesola.

Thomas - 2009-09-30, 10:10

Walli in Wesola March 1943
frunds - 2009-12-06, 23:10
Temat postu: nazwa Sulejowek w zrodlach / Name des Ortes in DEQuellen
Aby rozwinac ten watek podaje ciekawostke dla "szperaczy" ze w jednym z podstawowych zrodel niemieckich o Sztabie WALLI w Sulejowku: Mader, Julius - Hitlers Spionagenerale Sagen Aus

nazwa Sulejowek to "Sulijewek"

skoro amerykanie cytowali dalej to ten blad jest multiplikowany wiec szukajcie tez pod ta nazwa:)
---------------------------------------------------------------------------
Um zur Entwicklung des Themas beizutragen ,gebe ich fur Bucherwurme eine Merkwurdigkeit an , dass in einer deutschen Hauptquelle zu dem Thema: Mader, Julius - Hitlers Spionagenerale Sagen Aus

der Name Sulejowek lautet Sulijewek

und falls Amerikaner die Quelle zittiert haben, wird der Fehler multipliziert, also bitte Suche auch unter Sulijewek:)

frunds - 2009-12-07, 01:44
Temat postu: zrodlo drugie / quelle 2
Tu mamy artykul min o Sulejowku po angielsku, pracuje nad tym by zdobyc calosc:)

http://jch.sagepub.com/cgi/reprint/22/2/261

-------------------------------------------------
Hier haben wir ua einen nachsten Artikel uber Sulejowek. Ich bemuehe mich den ganzen zu finden:)


http://jch.sagepub.com/cgi/reprint/22/2/261

adams - 2009-12-07, 12:28

frunds napisał/a:
nazwa Sulejowek to "Sulijewek"

Właśnie dlatego jestem skłonny rzucić taką hipotezę, że dziadek Thomasa podpisywał zdjęcia "Walli - Wesola", żeby nie łamać sobie języka Sulijewekiem, czy jakoś tam inaczej :-/

frunds - 2009-12-08, 11:42
Temat postu: nie rozumiem problemu
Szczerze mowiac to problemu nie rozumiem:)
Tablica WALLI to nie jest tablica tylko drogowskaz. A drogowskaz wskazuje cos co jest oddalone daleko. Np w centrum Warszawy do dzisiaj na przeciwko rotundy stoi drogowskaz DO MOSKWY:))) tzn ze Tablica WALLI moze byc w Weslolej jak najbardziej i wskazuje miejsce w Sulejowku.
Po drugie nie rozumiem ze ten osrodek "tajny" nie byl wogole tajny. To jakas dziecinada wskazywanie wszyskim innym tajnym sluzbom dorgowskazem gdzie jest ten "tajny" osrodek:)
Co do wspomnianego dziadka to nic dziwnego ze zdjeca byly podpisane Wesola bo bylo juz by calkowita glupota podpisywanie zdjec Sulejowek, poniewaz trzeba bylo choc troche zachowac konspiracji:))) Chetnie zmienie swoje zdanie po dyskusji:)

KRUK - 2009-12-08, 13:09

Na początku witam wszystkich po dość długiej nieobecności na forum.

frunds, wszystkie Twoje "rewelacje" są do obalenia.

Po pierwsze - drogowskaz "WALLI" wcale nie wskazuje drogi do tajnego ośrodka Abwehry tylko do czegoś o kryptonimie Walli.
Po drugie ośrodek był na 100% tajny skoro ówcześnie mieszkający tam Polacy zostali wyrzuceni z domów, a cały teren ogrodzono od reszty osiedla zasiekami z drutu kolczastego, poprzetykanymi budkami wartowniczymi i bunkrami strzeleckim. Wprowadzono całkowity zakaz fotografowania oraz komunikowania się kadry niemieckiej z miejscową ludnością. W Sulejówku do dziś nie za bardzo wiadomo co się na tamtym terenie działo, co niezbicie świadczy że działania Niemców były bardzo dyskretne.
Po trzecie, zdjęcia niemieckiego żołnierza mogły być podpisane po wojnie, więc nie ma tu miejsca na jakąś konspiratorykę, natomiast zwróć uwagę na listy, które ów żołnierz słał do rodziny. Duże miasto W, wróciłem do S - to jest to, czego szukałeś.

Wracając do wypowiedzi Thomasa. Przeczytałem dość wnikliwie Waszą "angielszczyznę" :-D :ok: i wydaje mi się, że nie padło jedno, moim zdaniem podstawowe pytanie. Kim był dziadek naszego niemieckiego kolegi? Czy był słuchaczem szkoły, czy może żołnierzem obsługi obiektu?

To mogły być ważne pytania, gdyż wówczas można by się było zastanawiać, czy istniała jakaś różnica pomiędzy czymś o kryptonimie "Walli I", a czymś o nazwie "Stab Walli". Być może rejon Walli mógł sięgać aż po niemieckie umocnienia w Wesołej, natomiast Stab Walli mógł być obszarem znakomicie zawężonym do kilku, po dziś istniejących, budynków.

frunds - 2009-12-08, 21:47

frunds, wszystkie Twoje "rewelacje" są do obalenia.

Kruk:) To nie sa moje rewelacje:) to sa moje znaki zapytania:) Przeczytalem pare postow i nasz niemiecki kolega upieral sie ze skoro nad drogowskazem jest napisane Wesola to znaczy ze caly osrodek musi byc w Wesolej i KROPKA:) co zreszta bylo napisane na drugiej stronie zdjec dlatego napisalem ze to nie jest tabliczka tylko drogowskaz

Co do mojego czepiania sie tajnosci to chodzilo mi raczej o symbol jednostki. Nie jestem duzym specjalista ale wedlug mnie ta symbolika tzn dwie przerwane linie i strzalka to ewidentnie jest symbol jednostki telegraficznej a jak telegraficznej to w pewnym sensie i szpiegowskiej:)

frunds - 2009-12-08, 21:50

I jeszcze jedno. Jakos milczy sie na forum na temat bydynkow uwidocznionych w gelerii:) Ja mieszkam na Pradze ale chlopacy z Sulejowka moze napiszecie czy te wszyskie budynki ocalaly. Chocby te dwa ostatnie co przyslal Niemiec:) albo te np kolo boiska sportowego:)
A moze jakas wspolna eskapada porownawcza?

Roztropek - 2009-12-09, 07:33

Niebawem ukarze się publikacja o Wesołej.
Może warto nawiązać kontakt w celu wyjaśnienia pewnych kwestii? :idea:
Cytat:
W związku z opracowywaniem publikacji na temat Wesołej zwracamy się z prośbą do wszystkich mieszkańców o udostępnianie bądź przekazywanie wszelkiego rodzaju informacji (dokumentów, pamiątek, fotografii, etc.) związanych z naszą dzielnicą.

Wszystkich, którzy chcieliby wspomóc realizację projektu, prosimy o kontakt z Biblioteką Publiczną w Dzielnicy Wesoła, ul. 1 Praskiego Pułku 31, tel.: 22 773 40 08 (Elżbieta Daniłowicz, Justyna Kwiatkowska) lub Filią Biblioteki w Starej Miłośnie, ul. Jana Pawła II 25, tel.: 22 773 83 66 (Małgorzata Kazimierska).

adams - 2009-12-09, 08:20

KRUK napisał/a:
W Sulejówku do dziś nie za bardzo wiadomo co się na tamtym terenie działo, co niezbicie świadczy że działania Niemców były bardzo dyskretne.

Najświeższa, gorąca jeszcze książka "Wyznawcy Niepodległej". Myślałem, że dokopię się jakichś szczegółów i dokopałem się. :)

"(...) - Dookoła Milusina rozlokowali się Niemcy, zajęli gmach fundacji charytatywnej Helin ufundowany przez Helenę i Ignacego Paderewskich, wyrzucając brutalnie mieszkające tam samotne i schorowane kobiety. (...)

- Dookoła Niemcy a w środku Polacy. Coś w rodzaju getta w gettcie, polskiego w niemieckim.
- Niemcy w rejonie posiadłości Marszałka, Dworku-Siedziby Moraczewski i fundacji Helin Paderewskich odgrodzili się od Sulejówka bardzo gęstymi zasiekami z drutu kolczastego, bunkrami z bronią maszynową, szlabanami, budami wartowniczymi.
- Kogo oni tak strzegli... Chyba nie Milusina, nie domu Marszałka Piłsudskiego?
- Siebie, proszę pana. Siebie strzegli. Milusina nie pilnowali, chociaż Milusina nie tknęli, do Milusina się nie Wprowadzili. Nic z niego nie rozkradli, nic nie wywieźli. (...)"


Tyle tego... :)

Thomas - 2009-12-10, 13:22

KRUK napisał/a:
Na początku witam wszystkich po dość długiej nieobecności na forum.

frunds, wszystkie Twoje "rewelacje" są do obalenia.

Po pierwsze - drogowskaz "WALLI" wcale nie wskazuje drogi do tajnego ośrodka Abwehry tylko do czegoś o kryptonimie Walli.
Po drugie ośrodek był na 100% tajny skoro ówcześnie mieszkający tam Polacy zostali wyrzuceni z domów, a cały teren ogrodzono od reszty osiedla zasiekami z drutu kolczastego, poprzetykanymi budkami wartowniczymi i bunkrami strzeleckim. Wprowadzono całkowity zakaz fotografowania oraz komunikowania się kadry niemieckiej z miejscową ludnością. W Sulejówku do dziś nie za bardzo wiadomo co się na tamtym terenie działo, co niezbicie świadczy że działania Niemców były bardzo dyskretne.
Po trzecie, zdjęcia niemieckiego żołnierza mogły być podpisane po wojnie, więc nie ma tu miejsca na jakąś konspiratorykę, natomiast zwróć uwagę na listy, które ów żołnierz słał do rodziny. Duże miasto W, wróciłem do S - to jest to, czego szukałeś.

Wracając do wypowiedzi Thomasa. Przeczytałem dość wnikliwie Waszą "angielszczyznę" :-D :ok: i wydaje mi się, że nie padło jedno, moim zdaniem podstawowe pytanie. Kim był dziadek naszego niemieckiego kolegi? Czy był słuchaczem szkoły, czy może żołnierzem obsługi obiektu?

To mogły być ważne pytania, gdyż wówczas można by się było zastanawiać, czy istniała jakaś różnica pomiędzy czymś o kryptonimie "Walli I", a czymś o nazwie "Stab Walli". Być może rejon Walli mógł sięgać aż po niemieckie umocnienia w Wesołej, natomiast Stab Walli mógł być obszarem znakomicie zawężonym do kilku, po dziś istniejących, budynków.


Hello, nice that the forum is still alive!!!! But i cant follow/don´t understand :( . Is it possible that someone summarize the last threads in english????????

Thomas - 2009-12-10, 13:38

frunds napisał/a:
frunds, wszystkie Twoje "rewelacje" są do obalenia.


Co do mojego czepiania sie tajnosci to chodzilo mi raczej o symbol jednostki. Nie jestem duzym specjalista ale wedlug mnie ta symbolika tzn dwie przerwane linie i strzalka to ewidentnie jest symbol jednostki telegraficznej a jak telegraficznej to w pewnym sensie i szpiegowskiej:)


I don´t think so. The sign for radio communication in germany was from the beginning of the First World War up to today the so called "Blitz" a jagged thunderbolt as you can see here:

http://de.wikipedia.org/wiki/Fernmeldetruppe

The Walli sign shows something other:
I think we can see two lines which I interprete as "frontlines" and an arrow who break through this lines. For me it is a sign for "Infiltration". That comes up to the Walli I tasks of sending and leading spys through the russian frontlines.

In my opinion the phrase "Stab Walli" is only the topic for the subordinated Walli I, II, III.

axtomek - 2009-12-10, 13:42

Thomas napisał/a:
Is it possible that someone summarize the last threads in english


KRUK, będziesz uprzejmy?

adams - 2009-12-10, 14:03

Tom, one question: your grandfather in Sulejowek was a ordinary soldier or abwehrschool student?
(eng: Tom, jedno pytanie: Twój dziadek w Sulejówku był zwykłym żołnierzem, czy uczniem szkoły abwehry.)
We are looking for traces "Walli" in Wesola. :-/
(eng: Ciągle szukamy jakichś śladów "Walli" w Wesołej.)

Ich sage er - :|( der Kapelle. :|( Donnerwetter! ;tick
(de: Mówię Ci - kaplica. Niech to dunder świśnie!)

Thomas - 2009-12-10, 14:24

adams napisał/a:
Tom, one question: your grandfather was a soldier in Sulejowek or abwehrschool student?
We are looking for traces "Walli" in Wesola. :-/


He was a normal Wehrmacht soldier you can see him in Uniform on one photo. no student.... !!!

He came to Abwehr Walli after military basic training and advanced radio communication training in Silesia and Poznan/Graudenz. First he belonged to a "Luftnachrichtentruppe". The Luftnachrichtentruppe was responsible fot radio communication on airfields and between pilots etc. But he never was on an airfield. Directly after the training he was send to the Abwehrbefehlsstab Walli. Later in the war he was in Russia Ukraine with different Frontaufklärungskommandos and Frontaufklärungstrupps. This belonged even to Abwehr and FHO = Fremde Heere Ost (Foreign Armies East).

I think the keys are the photos of the buildings. maybe the old farmhouses??? I think some old people must remember the buildings ........

10 photos were shot in Wesola I think....

The more I think I come to the result, that Abwehr Walli in Wesola and Sulejowek must have been a giant Organisation on a huge area with hundred of soldiers, police informers, Spys etc....... it must have been a gigantic machinery....

adams - 2009-12-10, 14:26

Thomas napisał/a:
He was a normal Wehrmacht soldier you can see him in Uniform on one photo. no student.... !!!
Yes, Yes, Yes :ok: I begin to understand everything.

Po dłuższej chwili dopisane, bo Thomas coś w międzyczasie dopisał:
Thomas napisał/a:
Był normalnym żołnierzem Wehrmachtu można go zobaczyć w mundurze na jednym ze zdjęć. Żaden uczeń .... !

Przyjechał do Abwehry Walli po odbyciu wojskowego szkolenie podstawowego oraz zaawansowanego szkolenia łączności radiowej na Śląsku oraz w Poznaniu / Graudenz. Najpierw należał do "Luftnachrichtentruppe". Luftnachrichtentruppe była odpowiedzialna za łączność radiową na lotniskach i między pilotami itp. Ale nigdy nie był na lotnisku. Bezpośrednio po szkoleniu był wysłany do Abwehrbefehlsstab Walli.
Później w czasie wojny był w Rosji, na Ukrainie w różnych Frontaufklärungskommandos i Frontaufklärungstrupps. Te należały do Abwehry i FHO = Fremde Heere Ost (obcych wojsk Wschód).

Myślę, że kluczem są zdjęcia budynków. Może stare zabudowania?? Myślę, że niektórzy ludzie starsi powinni pamiętać, budynki

Przetłumaczyłem... i znów ciemność widzę... :-/

Thomas - 2009-12-10, 14:46

adams napisał/a:
Thomas napisał/a:
He was a normal Wehrmacht soldier you can see him in Uniform on one photo. no student.... !!!
Yes, Yes, Yes :ok: I begin to understand everything.

Po dłuższej chwili dopisane, bo Thomas coś w międzyczasie dopisał:
Thomas napisał/a:
Był normalnym żołnierzem Wehrmachtu można go zobaczyć w mundurze na jednym ze zdjęć. Żaden uczeń .... !

Przyjechał do Abwehry Walli po odbyciu wojskowego szkolenie podstawowego oraz zaawansowanego szkolenia łączności radiowej na Śląsku oraz w Poznaniu / Graudenz. Najpierw należał do "Luftnachrichtentruppe". Luftnachrichtentruppe była odpowiedzialna za łączność radiową na lotniskach i między pilotami itp. Ale nigdy nie był na lotnisku. Bezpośrednio po szkoleniu był wysłany do Abwehrbefehlsstab Walli.
Później w czasie wojny był w Rosji, na Ukrainie w różnych Frontaufklärungskommandos i Frontaufklärungstrupps. Te należały do Abwehry i FHO = Fremde Heere Ost (obcych wojsk Wschód).

Myślę, że kluczem są zdjęcia budynków. Może stare zabudowania?? Myślę, że niektórzy ludzie starsi powinni pamiętać, budynki

Przetłumaczyłem... i znów ciemność widzę... :-/


Please tell me exactly what you don´t understand. maybe we talk at cross purposes. What is dark and where is the problem????

maybe I can describe it in other words!!!!!!

adams - 2009-12-10, 14:48

Thomas napisał/a:
The more I think I come to the result, that Abwehr Walli in Wesola and Sulejowek must have been a giant Organisation on a huge area with hundred of soldiers, police informers, Spys etc....... it must have been a gigantic machinery....
Myślę, że konieczna będzie pomoc jakiegoś Klubu Seniora z Wesołej. (I think you will need to ask for some help with Wesola Senior Club.)
Thomas - 2009-12-10, 14:55

[quote="adams"]
Thomas napisał/a:
The more I think I come to the result, that Abwehr Walli in Wesola and Sulejowek must have been a giant Organisation on a huge area with hundred of soldiers, police informers, Spys etc.......


and thats not the end!!! There must have been great camps in the surrounding of Wesola/Sulejowek where whole regiments and units of Cossack and other foreign SS-Units were trained....

All of this thinks could not happen in some small houses. there must have benn great areas of military territory...... Really an Abwehr Stab a "Staff" of Abwehr for the whole Russian campaign in the east of Warsaw!

adams - 2010-03-04, 07:39

robertte napisał/a:
Jedyna recepta: odnaleźć jakiś plan Wesołej z roku ok. 1940 i zobaczyć, gdzie mógł wisieć drogowskaz do Walli - Wesoła, gmina Sulejówek, ul. Piłsudskiego13, dom państwa Kuczynskich

Trafiony - zatopiony! :ok:

A wszystko dzięki wspomnieniom Pana Honorata Palczewskiego ps. A-zet (pchor. A-zet, dowódca I plutonu V kompanii AK Rejonu "Dęby")

" W Wesołej prowadziłem zakład ogrodniczy położony pomiędzy ulicami Sapiehy, Moniuszki i Piłsudskiego (obecnie Armii Krajowej). Na rogu ulicy Sapiehy i Moniuszki (w domu p.Pachockiego) oraz na rogu ul. Piłsudskiego i Moniuszki (w domu p.Kwiekowej) i w odległości czterech posesji od domu Kwiekowej na ul. Piłsudskiego do domu kpt.Kuczyńskiego (na przeciw obecnego trenu TKKF) wyłącznie stacjonowało wojsko niemieckie. Teren był strzeżony. Ogrodnictwo znajdowało się na tym strzeżonym terenie. ....)"



"na ul. Piłsudskiego do domu kpt.Kuczyńskiego (na przeciw obecnego trenu TKKF)" - Ognisko TKKF Wesoła, Aleja Armii Krajowej 32, 05-075 WARSZAWA-WESOŁA :)

To nie koniec - A-zet wspomina, że tam właśnie (na terenie ogrodnictwa) zorganizowana była skrzynka kontaktowa. Działalność skrzynki polegała na tym, że określonego dnia tygodnia przychodziła do domu dziewczyna - żołnierz AK - przebrana za mleczarkę. W bańkach od mleka miała prasę i korespondencję. Następnie przychodzili łącznicy i roznosili wcześniej posortowaną korespondencję do osiedli: Sulejówek, Wola Grzybowska, Szkopówka i Stara Miłosna. Łącznicy zabierali korespondencję w opakowanych kwiatach doniczkowych.

I teraz zacytuję wspomnienia A-zet'a dosłownie, bo to bardzo ważne:

"Nigdy nie było żadnej "wpadki", a poza tym, na podstawie obserwacji i luźnego kontaktu z jednym ze stacjonujących w domy p.Pachockiego Niemców, który także przychodził do mnie po kwiaty i na krótkie rozmowy w języku niemieckim nabrałem przekonania, że koło ogrodnictwa stacjonują żołnierze niemieccy obsługujący radiostację nasłuchową. Nie mięli oni zadań policyjno-represyjnych."

WM - 2010-03-04, 10:28

;=) adams
Czyli burzy się teoria że Walli sięgał aż do Wesołej. W Wesołej istniała wydzielona grupa nasłuchowców. Niemcy pewnie wybrali to miejsce bo jest to najwyższy punkt w okolicy /wydmy/ i radiostacje miały największy zasięg.

adams - 2010-03-05, 07:31

WM napisał/a:
Czyli burzy się teoria że Walli sięgał aż do Wesołej. W Wesołej istniała wydzielona grupa nasłuchowców.

Oczywiście tak - nie było połączenia pomiędzy jednostkami Abwehr stacjonującymi w Sulejówku i Wesołej. Dowodem na to może być fakt, że lasy Szkopówki i Woli Grzybowskiej były ulubionym terenem spotkań i szkoleń organizacji podziemnych. To w tych lasach przeprowadzano m.in. zajęcia Szkoły Partyzantów (1944, dwa kursy), w latach 1942/43 w Woli działała Szkoła Podchorążych, a w latach 1943/44 odbył się kurs Szkoły Młodszych Dowódców Piechoty. W Woli również znajdował się podziemny magazyn broni V Kompanii (ul.Św.Teresy).
Zakładać zatem można, że w latach okupacji tereny Szkopówki i Woli G. nie były ani ogrodzone, ani zbyt pilnie strzeżone przez Niemców.

Wracam jeszcze na moment do wspomnień A-zet'a...

W naszym Albumie zamieszczone jest takie zdjęcie:


Listopad 1942. Niemieccy żołnierze w jednej ze szklarni ogrodnika Karola Albrechta.

Jestem niemal pewny, że zdjęcie nie pochodzi ze szklarni K.Albrechta tylko szklarni H.Palczewskiego zlokalizowanych na terenie Walli-Wesoła. (trzeba zmienić opis zdjęcia)
Niemieccy żołnierze lubili tam przebywać. Nawiązała się nawet pewna nić sympatii pomiędzy właścicielem zakładu ogrodniczego, a żołnierzami Wermachtu.

Jako pewien przykład przytoczę drobny epizod, który opisuje A-zet we wspomnieniach:

Pewnego dnia Palczewski ps. A-zet siedział sobie w pokoju i czytał AKowską gazetkę. W pewnym momencie do pomieszczenia wszedł niemiecki żołnierz. Niemiec od razu zauważył co jest lekturą Polaka. Nastąpiła chwila konsternacji, A-zet poczuł się "spalony"... W pewnym momencie Niemiec podszedł do stołu, wziął jakąś inną (legalną) gazetę i przykrył nią konspiracyjną bibułę. Mężczyźni nigdy nie zamienili ani słowa na ten temat...

Może owym żołnierzem był dziadek Thomas'a? :)

KRUK - 2010-03-06, 14:35

adams napisał/a:
Trafiony - zatopiony! :ok:

To mi się podoba. Gratulacje, Adam ;=)

Thomas - 2010-03-17, 12:19

[quote = "Crow"] [quote = "Adams"] Zapped - verloren! : OK: [/ quote]
Ich mag diese. Herzlichen Glückwunsch, Adam ;=) [/ quote]

Hallo, ist es möglich, die zuletzt abgegebenen Kommentare auf polnisch übersetzen?
Danke und Grüße!

strasznik - 2010-03-17, 14:34

Thomas, Adams has found a place, where Your Grandfather served in the army in Wesola :arrow: click
Thomas - 2010-03-18, 09:20

[quote = "strasznik"] [b] Thomas [/ b], Adams hat einen Platz gefunden, wo Ihr Großvater diente in der Armee im Wesola: arrow: [URL = http://sulejowek.info/portal/download.php id = 1513] auf [/ URL] [/ quote]

Ah great, how did he found? Did the buildings are still standing???
Can you translate the story with the newspaper???

axtomek - 2010-03-18, 10:15

Thomas napisał/a:
Can you translate the story with the newspaper???


There was a one time, when Palczewski alias A-zet was sitting in room and reading conspiratorial paper. Suddenly there was german soldier came in. There was no doubt, that soldier saw, what A-zet was reading, but after few moments of unease, soldier took another, legal paper, and covered conspiratorial one. None of them was ever spoke about it.

Elżbieta Smaga - 2010-03-19, 03:34

Witam,
Z wielkim zaciekawieniem przeczytałam cały wątek, bo fascynująca to historia (no i choćby z tego powodu, że mieszkam w Sulejówku w Dworku Siedzibie Moraczewskich). Spróbuję "pozbierać" informacje od lepszego "historyka" w rodzinie, znającego dość dobrze pamietniki Zofii Moraczewskiej (mieszkała w Siedzibie do 1958r) - i dodać coś do tematu. Dziś już jest zbyt...wcześnie na to :)

Jedną rzecz tylko zaznaczę, bo nie daje mi spokoju - a to stanowi niemałą część dyskusji: ze zdjęcia Thomasa, gdzie jest drogowskaz "Walii" wynika, że właściwym adresem jest - SULEJÓWEK! a nie Wesoła! Na tabliczce jest napis: "Wesoła, gm. Sulejówek" a wówczas Sulejówek był wszak wsią! Wygląda na to, ze miejscowością "nadrzędną" w stosunku do wsi Sulejówek, była wówczas Wesoła! (koniecznie do sprawdzenia - prawa miejskie Wesołej - od kiedy). Ergo: gdyby loco na zdjęciu było w Wesołej - przecież nie byłoby tam nadpisane "gm.Sulejówek" - bo i po co? wystarczyłaby Wesoła, czyż nie?

W Dworku Siedzibie niewątpliwie stacjonowała Abwehra - zostały po niej ślady, które jeszcze my widzieliśmy po kupnie domu w 1985r.
Ale o tym - pozwólcie jutro.

Pozdrawiam.

For Thomas: I'll try translate any tomorrow, if I can :)

axtomek - 2010-03-19, 08:29

Elżbieta Smaga napisał/a:
"Wesoła, gm. Sulejówek" a wówczas Sulejówek był wszak wsią! Wygląda na to, ze miejscowością "nadrzędną" w stosunku do wsi Sulejówek, była wówczas Wesoła! (koniecznie do sprawdzenia - prawa miejskie Wesołej - od kiedy).


Witam uprzejmie Pani Elu :)
Wszystko się zgadza. Sulejówek był wsią i miejscowością gminną. Gmina Sulejówek zajmowała obszar dzisiejszego miasta Sulejówek i części (chyba tylko) dzielnicy Wesoła.

Wesoła utworzyła samodzielną jednostkę administracyjną po wojnie (jeśli dobrze pamiętam 1958 rok) a prawa miejskie uzyskała w 1967 roku.

adams - 2010-03-19, 09:01

axtomek napisał/a:
Wszystko się zgadza.

1 kwietnia 1939 - Sulejówek uzyskuje status samodzielnej gminy w powiecie warszawskim. Obejmowała ona obszary dzisiejszych miast Sulejówek i dzielnicy Warszawa – Wesoła.

1 lipca 1952 - od gminy Sulejówek odłączono gromady: Stara Miłosna, Szkopówka, Wesoła, Zielona i Grzybowa, tworząc z nich gminę Wesoła.

źródło

Thomas - 2010-03-19, 13:50

[quote = "axtomek"] [quote = "Thomas"] können Sie übersetzen die Geschichte mit der Zeitung ???[/ quote]

Es gab eine Zeit, als Palczewski aka A-zet saß im Zimmer und Lesen konspirative Papier. Plötzlich war Soldat kam in Germanium. Es bestand kein Zweifel, sah, dass Soldaten, was die A-zet Lesung wurde, aber nach wenigen Augenblicken des Unbehagens, nahm ein anderer Soldat, rechtliche Papier, und sie fallen konspirativ. Keiner von ihnen war jemals darüber gesprochen. [/ Quote]

Many thanks for the translation!!!
Who was A-zet/Palcewski. An which house is meant? 'In Which house was the room???

axtomek - 2010-03-19, 14:49

Thomas napisał/a:
Who was A-zet/Palcewski. An which house is meant? 'In Which house was the room???


In Wesola, between Sapiehy, Moniuszki, Pilsudskiego streets was guarded military area. On that area was gardener business. Palczewski/A-zet was gardener and manager. On the QT, he also was conspiratorial warrant officer and formation leader.
On that guarded area was organised conspiratorial contact box. Once at week, girl-soldier of AK, dressed like milkman used to deliver correspondency. Correspondency was packed in flower delivers and transported further.
German soldiers which was there, was listening posters. They liked came in to gardener and they camed in from time to time. Some of them used to buy some flowers from Palczewski. It might be one of them. It even might be your grandfather.

Elżbieta Smaga - 2010-03-21, 00:10

Witam.
Zbiegiem okoliczności udało mi się wczoraj namówić na wspomnienia znajomą - mieszkankę Sulejówka, Panią Janinę Z., która wówczas miała 14-15 lat i wiele pamięta. Mieszkała na terenie "getta niemieckiego" - w domku kolejowym przy torach (ojciec był pracownikiem kolei), po zachodniej stronie dzisiejszej Alei Piłsudskiego (domu już nie ma). W strefie ogrodzonej były również sąsiednie domy, jeszcze dziś istniejące - PP. Borodzików. Moja rozmówczyni określiła dość dokładnie granice "zasieków": od strony zachodniej: była to dzisiejsza ulica I Armii W.P. (przed wojną - ul. Legionów) - a więc "za" dzisiejszą Al. Piłsudskiego); południowa przebiegała z tyłu Helina aż do dzisiejszej ul. Grabskiego (d. ul. Poniatowskiego), która stanowiła granicę wschodnią; od północy granicę stanowiły tory kolejowe. Przejazd przez tory (dzisiejszy) był zamknięty, tak jak i objęty zasiekami odcinek dzisiejszej Al.Piłsudskiego (nazywała się Szosowa). Dostępny przejazd przez tory był na wysokości dzisiejszej ul. Grabskiego.
Pani Janina potwierdziła (tak jak napisał wyżej adams :) ) - że gmina Sulejówek obejmowała wówczas całą dzisiejszą dzielnicę Wesoła (a w jej składzie kilka gromad, które wymienialiscie).
Na terenie ogrodzonym (Walii) mieszkało wielu Polaków, w tym - Moraczewscy w "Otradnie", tamże rodzina Milocha, rodzina P. Janiny w domku kolejowym - wszyscy mieli przepustki, zezwalające na przebywanie w strefie ogrodzonej, ale oczywiście w określonych miejscach.
Wg Pani Janiny - Dworek Milusin Marszałka był traktowany z atencją przez Niemców - gosposia PP. Piłsudskich - Pani Adelcia - sprzątała w dworku i Niemcy płacili jej "pensję". Gościli tam tymczasowo i okazjonalnie. Na codzień - był podobno zamykany.

W pamiętniku Zofii Moraczewskiej - jest dość lakoniczny wpis o zajęciu przez Niemców Dworku Siedziba: (1940r) "w grudniu - dworek zajęło gestapo". Myślę, że mogła nie rozróżniać formacji wojsk.? - Premier Moraczewski został zabrany z dworku przez grupę Niemców samochodem, ale po kilku godzinach przywieziony z powrotem, (podobno miał być rozstrzelany ale interweniował ktoś z dowództwa niemieckiego?) Moraczewscy zostali przesiedleni do "Otradna" czyli drewniaka Piłsudskich. W Dworku Siedziba rozgościli się Niemcy.

Po kupnie Dworku Siedziba - przy porządkowaniu natrafiliśmy na całą instalację wodociągową, wykonaną najprawdopodobniej w całości przez Niemców: na strychu duży, prostokątny zbiornik na wodę, wykonany z grubej blachy, do którego woda pompowana była z parteru - w łazience zamontowana była w podłodze ręczna pompa. Ze zbiornika woda spływała do dużej, porcelitowej umywalki i dwóch oczek WC ze stalowymi rezerwuarami w łazience na parterze, z odpływem do szamb na zewnątrz. Rury na strychu zostały "opatulone" kilkunastoma numerami tego samego wydania "Krakauer Zeitung" z 1942 roku (!), a następnie dla izolacji - przysypane grubą warstwą trocin. Instalacja od ta od wielu lat była już nieczynna, kwaterunkowi lokatorzy, którzy zapełniali cały dworek - nie naprawili jej nawet dla własnej wygody :(

Wg Pani Janiny - w strefie Walii - przebywała "elita" wojskowa, która odnosiła się do Polaków dobrze i było to zdanie wielu Polaków. Pamięta ona - krótko po zajęciu tego terenu przez Niemców - przygotowane przez nich kotły z zupą w okolicy dzisiejszego Liceum i długą kolejkę ludzi (Polaków) z naczyniami.
Stołówka dla personelu Walii mieściła się w narożnym domu Mościckich (róg dzisiejszej Dworcowej i Piłsudskiego) - a właściwie domu Gen. Wróblewskiego, którego córka wyszła za mąż za bratanka prezydenta Mościckiego). Kuchnię i obsługę prowadziły Polki.

Pani Janina pamięta, że ok. 5 lat po wojnie do Sulejówka przyjechał jeden ze stacjonujących tu Niemców - nazywał się Bolesław Jutrowski, odwiedził domek kolejarski i rozmawiał z Jej ojcem.
I jeszcze jedno - na temat SP3 w Miłośnie - stara szkoła była w czasie wojny również zajęta przez Niemców, ale podobno inną formację (?); dzieci uczyły sie gdzieś w prywatnym domu. Ta szkoła - w nieskanalizowanym budynku, z piecami kaflowymi - jak na zdjęciu, była "poprzedniczką" znanej nam dziś SP3.


Spróbuję jeszcze wydrukować zdjęcia i pokazać Pani Jance, może coś rozpozna?

Sorry za przydługi tekst, ale toż kawałek historii miasta, a pokolenie pamiętające tamten czas na naszych oczach odchodzi powoli...

Pozdrawiam forumowiczów.
P.S. Bardzo proszę bieglejszych "anglistów" o ewent. tłumaczenie przynajmniej ważniejszych inf. dla Thomasa (myślę, że ważna dla Niego będzie zwłaszcza wyżej przytoczona ocena tej grupy Niemców).

KRUK - 2010-03-21, 06:35

Elżbieta Smaga napisał/a:
Sorry za przydługi tekst, ale toż kawałek historii miasta, a pokolenie pamiętające tamten czas na naszych oczach odchodzi powoli...
Świetny tekst! ;=)

Wreszcie będziemy mogli zrewidować naszą wiedzę na niektóre kwestie. Myślę tu o przemyśleniach związanych z określeniem granic dzielnicy niemieckiej. O ile spodziewaliśmy się, że granica zachodnia mogła przebiegać gdzieś na zachód od Al.Piłsudskiego, o tyle określenie granicy wschodniej na ul.Grabskiego jest zaskoczeniem. Podobnie, jak sposób w jaki Niemcy poradzili sobie z tranzytem przez Al.Piłsudskiego. :)

Zastanawiam się, gdzie popełniliśmy drobne błędy w dywagacjach i już chyba wiem... A Wy wiecie?

Teraz napiszę kilka zdań jako moderator działu.
Na forum wywiązała się niedawno dyskusja dot. tłumaczenia części tekstów na język zrozumiały dla naszego niemieckiego kolegi - Thomasa. /posty zostały dziś usunięte/ Cieszę się, że dbacie o czytelność wątku, bo to znak, że czytacie z zainteresowaniem. Musicie jednak zrozumieć, że Thomas również chce zrozumieć z naszej dyskusji jak najwięcej. Musicie również pamiętać, że to właśnie dzięki tym rozmówkom polsko-angielsko-niemieckim odkryliśmy wątek "wesołowski" (wesolski?) w historii Stab Walli. Należy się tylko cieszyć, że jeden z nielicznych wątków o charakterze międzynarodowym stał się wątkiem internacjonalnym. :ok:

Elżbieta Smaga - 2010-03-21, 15:51

Witam Szanownego Moderatora & all

Cieszę się, że rozjaśniłam nieco tym wpisem układankę dotyczącą "getta niemieckiego"; ale rzuciłam okiem na swój tekst - stwierdzając, że najwidoczniej nazwa - za bardzo skojarzyła mi się...z księciem Walii Karolem :roll:
Sorry - oczywiście powinno być WALLI.

Pozdrawiam
ES.

QBA - 2010-03-22, 16:28

Pani Elżbieto, sądzę że osoby bardziej kompetentnej nie znajdziemy, a jest jeszcze druga zagadka do rozwikłania - tutaj

Zaczynamy czytać od zdania "O tym, że sprawa jest tajemnicza..."

Elżbieta Smaga - 2010-03-22, 21:31

Wpiszę w tym wątku - dziś tylko słów parę. Odesłana przez Qbę - prześledziłam wpisy w wątku o walkach po wejściu Rosjan. Sama usłyszałam od mojej rozmówczyni - Pani Janki...dość bulwersująca wersję zdarzeń z 5 sierpnia i muszę wrócić do tego tematu, a także sięgnąć do pamiętników Pani Zofii (postaram się zacytować in extenso) - niemniej wydaje mi się, że mogła to być wersja (Pani Zofii) "uszyta" na tamten czas, czyli wejścia Armii Czerwonej! :( Rosjan się obawiano - i nie bez powodu.
Oczywiście pomysł, że Jędrzej Moraczewski zginął w Powstaniu Warszawskim, nasunął się komuś w związku z samą datą śmierci i nie ma żadnego uzasadnienia. Z pewnością był On wówczas w Sulejówku. Zaś opowiadanie P. Kalickiego - to chyba jednak licentia poetica? :)

Pozdrawiam
ES.

Thomas - 2010-03-24, 15:35

Elżbieta Smaga napisał/a:
Witam.
I jeszcze jedno - na temat SP3 w Miłośnie - stara szkoła była w czasie wojny również zajęta przez Niemców, ale podobno inną formację (?); dzieci uczyły sie gdzieś w prywatnym domu. Ta szkoła - w nieskanalizowanym budynku, z piecami kaflowymi - jak na zdjęciu, była "poprzedniczką" znanej nam dziś SP3.


Hello Elzbieta,

so I presumed right? The photos were taken in Pilsudski School (The similar Ovens)????

Sorry I understand only 1/3 of your text:-(

Elżbieta Smaga - 2010-03-25, 00:02

Hello, Thomas,

No, on this foto (with old oven) - it was'nt Pilsudski's school in this part of Sulejowek, where was located Walli; In this foto is the classroom of old building of School no 3 - in part of Sulejowek - Milosna (beyond railway track). This old school was probably the place of Wehrmacht location. Today is the new building of school no3 (previously You could see the foto of new schoolhouse with red roof).

Regards
ES.

Karol - 2010-03-25, 08:31

Pani Elżbieto, czy woli być Pani Panią Elżbietą, czy Selką? :)

O tych piecach nie ma sensu z "Niewiernym Tomaszem" rozmawiać, bo już mu tłumaczyliśmy że pomylił adresy, a On abarot swoje :-D

Gzetka - 2010-03-25, 16:25

Szanowni Państwo,

Tak, jak Pani E.Smaga wciągnęłam się czytając z ciekawością na temat Abwehry w Sulejówku.
Mam pytanie dlaczego pisząc o szkole Piłsudskiego wspomina się SP nr 3, a nie SP nr 1, która mieściła się przez wiele lat w obecnym budynku Przedszkola przy ulicy Paderewskiego. Może to zdjęcie z piecem jest zdjęciem właśnie z korytarza obecnego przedszkola ?. Ale to tak na marginesie. :)

KRUK - 2010-03-26, 09:12

Ponieważ motyw "pieca kaflowego" co jakiś czas pojawia się na forum i znika, postaram się rzeczowo wyjaśnić w czy rzecz, żeby ten post przeklejać, gdy tylko Thomas znów się kogoś o piec zapyta.

Thomas, wnuk żołnierza stacjonującego onegdaj w Sulejówku odziedziczył po dziadku sporo zdjęć z tego okresu. Szczególnie jedno Go zainteresowało. Na odwrocie fotografii widnieje napis "Interior of Pilsudski School", a na zdjęciu... piec, jak byk, stoi...


Thomas postanowił dowiedzieć się nieco więcej o miejscu, gdzie wojenne lata przeżył jego Dziadek i zasiadł przed komputerem. Jedyną informacją, jaką posiadał było owe "Pilsudski School". Traf chciał, że wygooglował stronę SP3 im. Piłsudskiego. Nie przewidział, że od momentu połączenia w całość osiedli Sulejówek i Miłosna szkół im. JP jest w mieście więcej.

Studiował sobie Thomas stronkę SP3, nagle patrzy, a tam w dziale "historia" zdjęcie, na którym... piec, jak byk, stoi...


Napisał zatem do szkoły maila, że ma fajne zdjęcia szkoły z okresu IIWŚ, ale nie doczekał się odpowiedzi.
Potem odkrył wątek "Ośrodek Abwehry w Helinie" na naszym forum i nieśmiało zadał pytanie, czy nas takie zdjęcie interesuje. Nasza odpowiedź była niemal natychmiastowa - Dawaj! - i Thomas dał... :ok:

Potem dość długo mu tłumaczyliśmy, że szkoła z Miłosny wcale nie jest szkołą z Sulejówka, a szkoła z Sulejówka jest teraz w zupełnie innym miejscu, niż była w czasie wojny, bo teraz jest tam przedszkole. :zez:

Ufni w swoje zdolności anglistyczne myśleliśmy, że Thom zrozumiał... ;tick

beryl - 2010-04-05, 13:20

Witam,
jako że interesuję się historią Wesołej od dawna z zainteresowaniem przeczytałem ten wątek, ponieważ po części nawiązuje do mojego miasta. Po obejrzeniu fotek Thomasa ruszyłem w teren bo część wydała mi sie dziwnie znajoma.... Oto efekty "dochodzenia":
Dawniej

Obecnie


Dawniej

Obecnie


Oba budynki znajdują się przy obecnej ulicy Armii Krajowej (d. Piłsudskiego) w Wesołej.

Thomas,
It was a big experience for me to see the photos of my city (Wesola) from ww2 period. If you have more please shared it with us because there are extreme important for history of my city. MANY THANKS !!!

Gostek - 2010-04-06, 04:56

Ten pierwszy z budynków wygląda jakby lepiej niż za młodu :)
Dzięki beryl, za b.ciekawe fotki. ;=) Napisz może w jakim rejonie Wesołej te budynki stoją. Jeżeli w pobliżu ul.ul.Sapiechy, Moniuszki to jesteśmy w domciu.

beryl - 2010-04-06, 18:38

Budynek nr 2 (ten z nadbudówką) mieści się dokładnie przy skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej (d. Piłsudskiego) i Moniuszki, nr 1 przy Armii Krajowej kilkadziesiąt metrów od ul. Moniuszki.
P.S. kolejne fotki w "rozpracowaniu" terenowym :-D

strażak80 - 2010-04-07, 10:19

Ciekawe czy na strychach tych budynków można trafić na jakieś papiery z tamtych czasów ?? :)
Thomas - 2010-04-08, 11:15

Hello,
and great great great, really great. I always thought that some buildings must survive the War! Can you tell me the exact streets that I can locate the houses?
I post some photos. All of these photos were marked on the Backside with "Wesola" and the date. I dont think that grandfather did a mistake, because he was very correct in doing so such things.
Maybe it is possible to locate some more buildings?

Ithink it is fact: Abwehr had a really great complex from Sulejowek to Wesola!!!!

I didn`t understand the posts with the ovens. Is it possible to translate it? Did I was right? Was Abwehr in School SP3??? (http://www.sp3sulejowek.republika.pl/)????????

I send a photo of Warsaw Ghetto. Is it maybe possible to locate the street in the Ghetto?
Te photo "Troop Entertainment shows the interieur of th found building.

I look for further photos, but I must scan them...
Greetings
Thomas

Thomas - 2010-04-08, 11:32

The Ghetto Photo.
It was shot befor the great Deportations to Treblinka...

Thomas - 2010-04-08, 11:34

This photo shows the interieur of the found building above in Wesola....
beryl - 2010-04-08, 22:59

Thomas,
the buildings from previous photos are located on Armii Krajowej st/Wspolczesna st crossroad, in Wesola of course.
Here is the location of another "photo quiz":



It seems that this photo was taken next to the previous one. On the playground place there are buildings now.





Regards from Wesola

Thomas - 2010-04-09, 10:23

abrak napisał/a:
Niebywałe! Trzy budynki na zdjęciu sprzed 70 lat zachowały się do dziś. Zupełnie inaczej będzie się teraz zwiedzało Wesołą.
Dzięki, beryl.


Yes really great!!!!!!
Can you take a look on the photo? Did I locate the buildings and the football field right?????
(You have to click on the photo to see it well!!!)
Greetings!!!

beryl - 2010-04-09, 19:17

Hello Thomas,
I made a correction about one building. And the rest is OK.


Regards,
beryl

beryl - 2010-04-14, 00:17

Tym razem było trochę trudniej... Pozdrawiam obecnych mieszkańców budynku.


Alicja - 2010-04-14, 09:16

Niesamowite! Zobaczyć niemieckiego żołnierza na swoim balkonie może szokować :)
Thomas - 2010-04-16, 11:26

beryl napisał/a:
Tym razem było trochę trudniej... Pozdrawiam obecnych mieszkańców budynku.

Obrazek


unbelievable!!!!!!!!!! which street is it?????

beryl - 2010-04-16, 13:50

Especially for Thomas:


Thomas - 2010-04-16, 14:32

beryl napisał/a:
Especially for Thomas:

Obrazek

Its like time stands still....Great!!! Thank you! Abwehr Walli III must have been a really great area/complex in Wesola....!!! Do you know maybe old people wo can tell us more about the time, who remember if they see the fotos?????

Karol - 2010-09-16, 11:38

:arrow: Przed chwilą znalazłem przez przypadek
adams - 2010-09-16, 12:20

I to jaki przypadek :lol: Artykuł był napisany wczoraj, w samo południe.
Widzę, że fotki rodem z Portal Miasta Sulejówek to najświeższe odkrycie autora tekstu - np. http://interia360.pl/arty...e-biebrzy,38646
Cytat:
W sierpniu Abwehrkommando 1 przechodzi pod dowództwo majora Bauna, który tworzy Abwehrbefehlstab Walli w Sulejówku. Wkrótce powstają trzy sztaby, całość obejmuje pułkownik S., a Abwehrkommanda zmieniają nazwę na Frontauklaerugskommanda i trzycyfrowe numery. W końcu roku 1941 powstaje szkoła agentów, w willi Helin Paderewskich. Sztab zajmuje też wille Piłsudskiego i Moraczewskiego. Stopniowo, ośrodek przejmuje Fremde Heere Ost, Abwehra traci wpływy.
Och, chciałoby się, żeby oprócz przeglądania obrazków, wczytał się również w naszą dyskusję. Panie Andrzeju, może to zabrzmi dziwnie, ale Stab Walli nigdy nie zajął willi Piłsudskiego, która bezsprzecznie lażała na jego terenie.
aquarius - 2011-01-11, 18:25

Takie coś znalazłem, może się przydać - http://www.wesola-gazeta....-290-71_13.html
pietrek - 2011-01-13, 17:24

Trochę szkoda że ten temat przycichł, bo przy googlowaniu wyszło mi że nawet Wikipedia odnosi się do naszej stronki. Może coś więcej o Sulejówku?, bo Wesoła jeszcze pomyśli że to u Nich Abwehra szkoliła komandosów. :mrgreen:
robertte - 2011-01-27, 13:06

pietrek napisał/a:
Trochę szkoda że ten temat przycichł

No dobra. Spróbuję zastosować pewien zabieg, który już raz na PMS zadziałał ;tick
KRUK napisał/a:
Na początek trzy słowa-klucze:

1. Nazwa jednostki - "Abwehrbefehlsstab Walli"
2. Numer poczty polowej - "06100"
3. Dowódca jednostki - "Heinz Schmalschläger"

Podaję kolejne wyrażenie-klucz - "Feldpoststempel 1939-1945: 57219 [Einkreis Rundstempel] ? Abwehr-Befehlsstab Walli Abwehr I, 8.2.1944 OKW-Amt Ausland F Abwehr I. Verwendung bis ca. 21.5.1945 (FELDPOST II.WK)"

adams - 2011-02-28, 08:03

darek napisał/a:
Z tego co piszecie można wywnioskować że Sulejówek przetrwał wojnę w stanie nienaruszonym dlatego że Hitler miał polskiego idola. Przyznacie że to dość przewrotna i taka trochę drażliwa teza. :-/
Krótki fragment z II tomu Historii Mojego Miasta pani Irminy Matyjasek-Jałowieckiej: "Gdy do mego domu weszli Niemcy - na biurku stało popiersie Piłsudskiego wykonane z brązu. Oficer na widok tegoż popiersia - zasalutował."

KRUK napisał/a:
adams napisał/a:
1. Od wschodu: Czy ogrody Karola Albrechta wchodziły w terytorium dziel.niem.
Widoczne na planie drzewka to właśnie owe ogrody. Moim zdaniem nie były na terytorium dzielnicy niemieckiej. Dla zapewnienia największego bezpieczeństwa Niemcy grodzili swój obszar po linii prostej (mniej wartowników). Willa Dewajtis (obecny UM) leży w tym samym pasie ulic co "ogrody" i zawsze była polska.

/.../
adams napisał/a:
3. Od północy: zupełny brak danych :|(
Rzeczywiście, brak jakiegokolwiek punktu zaczepienia, ale i odpowiedzi może być niewiele: ul. Piaskowa lub ul.Graniczna (dziś Sobieskiego). Ja bym stawiał chyba na Graniczną... Piaskowa leży zbyt blisko Helina.
Dłuższy fragment z II tomu Historii Mojego Miasta pani Irminy Matyjasek-Jałowieckiej: "Po zajęciu Sulejówka przez Niemców cały teren parceli "Milusin", "Dworek Siedziba" Moraczewskich, a także teren należący do posesji "Helin" i majątek Albrechta zostały ogrodzone drutem kolczastym. Na wylotach ulic znajdowały się szlabany z budką wartowniczą. Wartownicy z bronią w ręku pilnowali, ażeby nikt obcy (nikt z Polaków) nie wszedł na ten teren. Tam za tymi drutami została zorganizowana szkoła oficerów Abwehry (podobno cicho-ciemnych). Był to ogromny teren wydzielony w środku osiedla. Podaję obecne nazwy ulic, które stanowiły granicę. Od zachodu Al. Piłsudskiego, od południa Harcerska, od wschodu Grabskiego i od północy Dworcowa. Zresztą było tam mało domów, a część od obecnej ul. Żeromskiego do Grabskiego była własnością Albrechta. Od strony szosy, równolegle do niej, Niemcy postawili baraki dla żołnierzy (na parceli "Milusin") Znajdował się w nich oddział Rosjan, którzy przeszli na stronę niemiecką (własowcy). Niektórzy mieszkańcy Sulejówka wspominają pieśni śpiewane przez tych żołnierzy w języku rosyjskim, co było dziwne, a nawet szokujące w czasie okupacji niemieckiej. Byli tam Łotysze, Ukraińcy i Białorusini, którzy szukali kontaktu z ludnością polską."
szerszeń - 2011-02-28, 12:13

adams napisał/a:
Podaję obecne nazwy ulic, które stanowiły granicę. Od zachodu Al. Piłsudskiego, od południa Harcerska, od wschodu Grabskiego i od północy Dworcowa.
Nie chce mi się wierzyć, żeby niemieccy żołnierze grodzili drutem kolczastym pietruszkę w ogrodach Albrechta i jednocześnie ciągneli zasieki pod samymi oknami sztabu tajnej jednostki. Według tej wersji granic to zapewne latem niemieccy sztabowcy w Helinie rozmawiali przyciszonymi głosami lub mieli rozkaz nie otwierania okien coby wiedza tajemna zbyt szybko nie uleciała na Harcerską :lol:
axtomek - 2011-03-01, 11:06

szerszeń napisał/a:
adams napisał/a:
Podaję obecne nazwy ulic, które stanowiły granicę. Od zachodu Al. Piłsudskiego, od południa Harcerska, od wschodu Grabskiego i od północy Dworcowa.
Nie chce mi się wierzyć, żeby niemieccy żołnierze grodzili drutem kolczastym pietruszkę w ogrodach Albrechta i jednocześnie ciągneli zasieki pod samymi oknami sztabu tajnej jednostki. Według tej wersji granic to zapewne latem niemieccy sztabowcy w Helinie rozmawiali przyciszonymi głosami lub mieli rozkaz nie otwierania okien coby wiedza tajemna zbyt szybko nie uleciała na Harcerską :lol:


Masz konkretne informacje na ten temat sprzeczne z opisanymi powyżej, czy tylko przyszedłeś sobie pożartować z czyichś wspomnień?

szerszeń - 2011-03-01, 11:56

axtomek napisał/a:
Masz konkretne informacje na ten temat sprzeczne z opisanymi powyżej
A ty nie masz? Przecież mamy w albumie zdjęcie Helina zrobione od ulicy Harcerskiej i jakoś zamiast zasieków z drutu kolczastego widać na nim stary, drewniany płot podparty żerdziami żeby się nie przewrócił.

Mamy również w wątku coś takiego
KRUK napisał/a:
granica południowa przebiegała ulicą będącą umowną granicą Sulejówka z Żurawką. Przed wojną ulica ta nosiła nazwę Graniczna.
Tamta ul. Graniczna = dzisiejsza ul. Jana III Sobieskiego. :idea:

źródło informacji - Klub Seniorów Sulejówka


axtomek napisał/a:
czy tylko przyszedłeś sobie pożartować z czyichś wspomnień?
Wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia... Wspomnienia przelane na papier nabierają mocy historycznej więc należy uważać co się pisze. W I części Historii autorka opisuje wejście Niemców na Zorzę. Wspomina tak: "było tam małe osiedle trzcinowych domków" (str.12). Czytasz, zamykasz oczy i normalnie czujesz się jak w Kongo :)
axtomek - 2011-03-01, 14:23

Zgadzam się, że ostrożnie trzeba podchodzić do wszystkich takich relacji. Ale nie zapominaj, że pamięć ludzka potrafi być zawodna. Odległości większe lubią się stawać mniejszymi; domy drewniane domkami trzcinowymi... Warto przy obalaniu mitów, które mogły powstać w ludzkiej pamięci, podać kontrargumenty, tak, jak zrobiłeś to w poście powyżej.
szerszeń - 2011-03-01, 15:36

axtomek napisał/a:
Warto przy obalaniu mitów, które mogły powstać w ludzkiej pamięci, podać kontrargumenty, tak, jak zrobiłeś to w poście powyżej.
Chyba się nie zrozumieliśmy. W ostatnim poście odnosiłem się do Twojej reakcji na moje stwierdzenie, że tak blisko sztabu nie mogło być granicy dzielnicy niemieckiej. Nie wymyślałem żadnych kontrargumentów tylko odniosłem się do treści już raz przedyskutowanych w tym wątku. Jak to się mówi prochu nie wymyśliłem, tylko przeczytałem z uwagą cały wątek. Polecam, to bardzo ciekawa lektura.
axtomek - 2011-03-01, 21:33

szerszeń napisał/a:
Jak to się mówi prochu nie wymyśliłem, tylko przeczytałem z uwagą cały wątek. Polecam, to bardzo ciekawa lektura.


Wiem, że nie wymyśliłeś tych informacji, ale podparłeś się nimi w obronie swojego stwierdzenia. To było zdecydowanie bardziej konkretne, niż Twoja >>przypowieść o szepcących niemieckich sztabowcach<< ;-)

Wątek kiedyś czytałem... ale było to już jakiś czas temu, a ludzka pamięć jest zawodna. Nie wątpię również w to, że część informacji mogła mi umknęła na skutek nieuważnego czytania. Jak będę miał kiedyś więcej czasu, być może powrócę raz jeszcze do tego wątku.

aquarius - 2011-07-12, 17:35

robertte napisał/a:
Podaję kolejne wyrażenie-klucz - "Feldpoststempel 1939-1945: 57219 [Einkreis Rundstempel]

Coś takiego udało mi się znaleźć :brwi:

Cytat:
Перед нападением на СССР, в июне 1941 г. управлением «Абвер-Заграница» был создан специальный орган, именовавшийся штаб «Валли», полевая почта № 57219. Основная задача органа — организация разведывательной, диверсионной и контрразведывательной деятельности.

Структура штаба «Валли» соответствовала строению управления «Абвер-Заграница».

Отдел «Валли-1» осуществлял общее руководство военной и экономической разведкой на Восточном фронте. Начальник отдела — майор, а затем подполковник Баун (в конце войны сдался американцам и использовался ими против СССР).

Отдел состоял из следующих рефератов:

IX — разведка сухопутных сил;

1Л (Люфт) — разведка ВВС;

1Ви (Виртшафтс — экономика) — экономическая разведка;

1Г — изготовление фиктивных документов;

1И — обеспечение радиооборудованием, шифрами и кодами.

В отдел также входили отделение кадров и секретариат.

Отделу «Валли-1» подчинялись разведывательные абверкоманды и абвергруппы, приданные штабам армий и армейских группировок для ведения разведки на соответствующих участках фронта, а также команды и группы экономической разведки.

Для обеспечения агентов, забрасываемых в советский тыл, фиктивными документами, при «Валли-1» существовала особая команда 1Г. В это подразделение входили немцы-граверы и несколько военнопленных, знавших делопроизводство в РККА и советских учреждениях. Команда также занималась сбором, изучением и изготовлением различных советских документов, наград, штампов и печатей советских воинских частей и предприятий. Бланки трудноисполнимых документов (паспорта, партбилеты) и ордена команда получала из Берлина. Подготовленными документами команда 1Г снабжала абверкоманды, где также имелись свои аналогичные подразделения, и инструктировала их сотрудников относительно изменений в порядке выдачи и оформления документации на советской территории.

При «Валли-1» также имелись склады трофейного советского обмундирования и снаряжения и свои сапожная и портновская мастерские.

С 1942 г. в распоряжении «Валли-1» находился «Зондерштаб «Россия»» — специальный орган, занимавшийся агентурной работой по выявлению и ликвидации партизанских отрядов и подполья в тылу немецких армий.

«Валли-1» всегда располагался в непосредственной близости от отдела иностранных армий ОКБ.

Отдел «Валли-2» руководил абверкомандами и абвергруппами, проводившими диверсионную и террористическую деятельность в частях и тылах Красной Армии. Начальниками отдела последовательно были майор Зелигер, обер-лейтекант Мюллер и капитан Беккер.

С июля 1941 до конца июля 1944 г. отдел располагался в м. Сулеювек, откуда при отступлении немецких войск выбыл в глубь Германии.

Отдел «Валли-3» руководил всеми контрразведывательными абверкомандами и абвергруппами. В их задачу входили борьба с советской разведкой, партизанским движением и подпольем на оккупированной территории, а также в прифронтовых районах.

При необходимости штабу «Валли» придавалась специальная авиаэскадрилья майора Гартенфельда, имевшая на вооружении 4–6 самолетов для переброски агентуры в советский тыл.

Помимо упомянутых выше формирований штабу «Валли» подчинялись Варшавская разведшкола, разведшкола в м. Нидерзее (Восточная Пруссия) и ее филиал в г. Арисе. Штаб постоянно работал в контакте с командами экономической разведки и органами СД.

В 1944 г. штаб «Валли» был реорганизован. Отделы «Валли» — 1,2, 3-й вошли в структуру военного управления «Миллиамт» IV и VI управлений РСХА, получив новое наименование «Руководящий фронтовой разведывательный орган на Востоке» («Leitschtelle fur front Aufklдhrung I Ost»). При реорганизации абверкоманды и группы получили наименование «Фронт ауфклерунг комманд/групп», сохранив свою нумерацию. Формы и методы их работы остались прежними.

źródło - Specsłużby Trzeciej Rzeszy, Кsięga I, Сергей Геннадьевич Чyeb

robertte - 2011-07-13, 08:36

No właśnie... Najstarsi mieszkańcy Sulejówka wspominają, że zza ogrodzenia Stab Walli częściej dochodziły melodie rosyjskich dumek niż niemieckich piosenek ludowych. Wiele materiałów o Walli można znaleźć na stronach rosyjskojęzycznych, a zwłaszcza ukraińskich.
adams - 2012-02-21, 00:21

Paweł Pietrowicz Stefanowskij

Po ukończeniu moskiewskiego technikum leśnictwa (1934-1938), młody leśniczy Pasza Stefanowski został skierowany do pracy na Dalekim Wschodzie (60 km od Chabarowska).

W 1940 roku został wcielony do Armii Czerwonej i skierowany do służby w Kijowskim Okręgu Wojskowym. Od początku wojny starszy sierżant Stefanowski pełni funkcję dowódcy radiostacji w 334-tym wydzielonym batalionie artylerii przeciwlotniczej, 187 Pułku Piechoty, 21 Armii.

We wrześniu 1941 roku szczątki sześciu dywizji Frontu Południowo-Zachodniego dostały się w pierścień okrążenia. Dziesiątki tysięcy słabych, głodnych żołnierzy i dowódców zostało schwytanych do niewoli. Po wielu dniach wyczerpującej, pieszej wędrówki kolumny jeńców dotarły do obozu w Nowogrodzie na Wołyniu. Tam Stefanowski zapadł na najcięższą odmianę tyfusa i ledwo przeżył.

W kwietniu 1942 r. Paweł Stefanowski wraz z grupą dwudziestu więźniów został przewieziony do małej, ukrytej bazy wojskowej w podwarszawskim miasteczku. Tu, w mieście Sulejówek znajdowała się szkoła Abwehry - niemieckiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.

Oficer w randze Hauptmanna (kapitana) przemówił do przybyłych w doskonałym rosyjskim:

– Кто не хочет быть курсантом школы, два шага вперед! (Kto nie chce być uczniem szkoły, dwa kroki do przodu!)

Wyszli dwaj, najstarsi...

Stefanowski zaczął przechodzić intensywny kurs szpiegowski. Zajęcia trwały dziesięć godzin dziennie. Obejmowały one naukę metod wojskowych, wywiadu politycznego i gospodarczego, topografii, metody kamuflażu obsługę radiostacji oraz zachowania podczas przesłuchań.

Zajęcia z obsługi radiostacji, przyjmowania i przekazywanie informacji oraz techniki szyfrowania prowadzone były przez niemieckich instruktorów, natomiast inne zajęcia - przez byłych oficerów Armii Czerwonej złapanych do niewoli.

Kurs miał trwać sześć miesięcy, ale ze względu na dobrą znajomość radiostacji Stefanowski był gotów do wykonywania zadań po trzech miesiącach. Już jako agent Suzdal (Suzdalski) zostaje przewieziony do Tallina, następnie do Helsinek. Tam kończy specjalistyczny kurs spadochronowy i rozpoczyna pracę wywiadowczą - na początek zostaje zrzucony w okolicach jeziora Ładoga...

źródło - www.psj.ru , www.sakharov-center.ru

Andrzej - 2012-02-21, 12:25

Czym kierowali się Rosjanie przechodząc z Armii Czerwonej do niemieckiego wywiadu?
Co się z nimi działo po wojnie?

robertte - 2012-04-12, 09:37

Na niemiecki zdjęciu lotniczym z grudnia 1944 roku, które odnalazł w Internecie Mr.T, zwróćcie uwagę na obiekt oznaczony literą B - Landeplatz.

Tak, tak - to nie fatamorgana... na tyłach Abwehrbefehlsstab Walli funkcjonowało lotnisko polowe z prawdziwego zdarzenia (załącznik - zwróćcie uwagę na widoczne zarysy samolotów)

dugme - 2012-04-12, 11:04

To, że jest lotnisko to nie podlega wątpliwości. (zresztą na pozostałych zdjęciach z tej grupy widać i inne lotniska)
Ale jako, że zdjęcie jest z 18 grudnia 1944 to od czterech miesięcy siedzieli już na tym terenie bolszewicy.
W tamtych czasach przystosowanie pola do potrzeb lotniska nie wymagało przetargu, planu zagospodarowania przestrzennego, zgody właściciela.
Myślę, że w góra dwa dni mogli się z tym uwinąć.
A przede wszystkim ówczesne samoloty nawet transportowe potrzebowały po prostu kawałka równej łąki.
Taki "kukurużnik" latał maksymalnie 150 km/h, a minimalnie 70-80 km/h i potrzebował z pełnym obciążeniem do 370 m na rozbieg, i na dobieg 205 m.
(Oglądając całe zdjęcie można też sobie uzmysłowić, gdzie mógł wylądować Ju-52 (?) po ciało generała Fritsch'a. Przy prędkości maksymalnej 280 km/h, prędkość lądowania około 110 km/h)

A z punktu widzenia sowietów - Walli (pewnie raczej nędzne pozostałości) była łakomym kąskiem uzasadniającym powstanie lotniska polowego.
Dlatego lotnisko tak, ale nie wiadomo kto je zorganizował.

mw - 2012-04-12, 11:12

ze zdjęcia i opisu faktycznie można stwierdzić, że istniało tam lotnisko polowe
robertte - 2012-04-12, 11:20

dugme napisał/a:
Dlatego lotnisko tak, ale nie wiadomo kto je zorganizował.

Węszmy więc dalej. Ja to się zastanawiam dlaczego do tej pory w naszych dywagacjach o Stab Walli nie wspominaliśmy o konieczności posiadania jakiegoś lotniska, zorganizowanego celem szkolenia dywersantów-spadochroniarzy. A tu nagle mamy lotnisko - tuż za płotem szkoły.

aquarius - 2012-04-12, 12:52

W każdym razie lotnisko nieźle zryte bombami. Największe leje zlokalizowane wzdłuż pasa startowego. To lotnisko sporo przeżyło i faktycznie ciekawe kto tak w nie walił. Czy Rosjanie kiedy szedł front, czy Niemcy broniąc Warszawy? Pewnie na wykrywaczu metali by wyszło, czyje to bomby były. Pewnie niejeden niewypał znalazło by się przy okazji :brwi:

PS. Nie mogę się połapać na tym zdjęciu :-/ Gdzie to lotnisko w przybliżeniu leżało? Błonia? Cmentarz?

Akuma - 2016-01-02, 23:54

[quote="adams"]
darek napisał/a:
Z tego co piszecie można wywnioskować że Sulejówek przetrwał wojnę w stanie nienaruszonym dlatego że Hitler miał polskiego idola. Przyznacie że to dość przewrotna i taka trochę drażliwa teza. :-/
Krótki fragment z II tomu Historii Mojego Miasta pani Irminy Matyjasek-Jałowieckiej: "Gdy do mego domu weszli Niemcy - na biurku stało popiersie Piłsudskiego wykonane z brązu. Oficer na widok tegoż popiersia - zasalutował."

Tak na marginesie szacunku Niemców dla pamięci marszałka Piłsudskiego.
Na terenie Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie k.Ostrowi Mazowieckiej stał pomnik Józefa Piłsudskiego. wystawiony w 1932 roku. Gdy Niemcy zajęli obiekty SPP pomnik dalej sobie stał spokojnie i bez uszkodzeń przetrwał II WŚ. Zburzony został przez miejscowych komuchów z władz terenowych Ostrowi Mazowieckiej 19 marca 1950r przy aprobacie ówczesnego ministra kultury i sztuki.Poniżej linki do strony o Komorowie ze zdjęciami oraz do strony ze zdjeciami pozostałych pomników znajdujących sie na terenie SPP.
http://www.jozafatkomorowo.pl/j2/komorowo
http://www.parsley.republika.pl/kom.htm

Akuma - 2016-01-03, 00:15

Andrzej napisał/a:
Czym kierowali się Rosjanie przechodząc z Armii Czerwonej do niemieckiego wywiadu?
Co się z nimi działo po wojnie?

Kierowali się tym żeby przeżyć wojnę za wszelka cenę.Uważali że maja wieksze szanse nawet jesli będą pod niemiecką komendą zamiast zdychać z głodu w obozach jenieckich. Po wojnie jesli nie udało im się skutecznie ukryć zostawali wydawani Rosjanom i dostawali strzał z pistoletu w potylicę.

bronco - 2018-01-15, 05:38

zapewne ten tekst Andrzej Klimma jest już Wam znany ale w tym wątku jeszcze nikt go nie wspominał więc pozwalam go sobie przytoczyć (ew moderator może go usunąć) są w nim zidentyfikowane w Wesołej budynki Walli (porównane ze zdjęciami Thomasa)

http://wesola-gazeta.pl/stara-wesola-odc-2-walli/

Stara Wesoła, odc. 2 – „Walli”

23-03-2015

Niezmiernie się cieszę, że „Stara Wesoła” wzbudziła tak wielkie zainteresowanie. Będę więc kontynuował przedstawianie obrazków z przeszłości naszej dzielnicy na tyle, na ile pozwalają dostępne źródłą i zawodna ludzka pamięć. Ponawiam tu apel o to, żeby osoby, posiadające stare fotografie z terenu Wesołej, przekazywały je (najlepiej drogą mailową) do wykorzystania w celu odtworzenia przeszłości naszej „Małej Ojczyzny”. Jeżeli droga elektroniczna jest niemożliwa, to dostarczone zdjęcia po zeskanowaniu zostaną zwrócone właścicielom. Zachęcam do przyjrzenia się zdjęciom rodzinnym. Na nich, spoza ramion naszych bliskich, wyziera często właśnie Stara Wesoła. Dlatego i takie zdjęcia są cenne – nie tylko dla rodziny. A przy okazji mówią coś o ludziach, kiedyś tu mieszkających.Na forum Sulejówka natrafiłem ostatnio na dyskusję o ośrodku Abwehry, który mieścił się w Helinie i okolicy. Przewinął się tam wątek Wesołej, gdyż potomek żołnierza niemieckiego, stacjonującego w tymże ośrodku, podał, że obejmował on także Wesołą. Przysłał także kilka zdjęć, zrobionych także w Wesołej. Forumowiczom z Sulejówka dziękuję za podjęcie tego tematu, ale wiadomości na temat tego, co się wówczas działo w Wesołej mają skąpe i niezupełnie ścisłe. Uznałem więc, że powinienem nieco je uzupełnić. W tym celu skorzystałem ze zdjęć Wesołej, zamieszczonych na ich forum oraz z planu Wesołej z zaznaczonymi przez Thomasa obiektami, używanymi przez jednostkę „Walli”.

5

Mapa przedstawia budynki, zajęte przez jednostkę „Walli”. Pomiędzy nimi na miejscu nie istniejącej wówczas zabudowy zainstalowany byl sprzęt radiotechniczny.

W Wesołej, na obszarze, ograniczonym ulicami Sapiehy, Moniuszki i za Armii Krajowej, mieściła się w czasie wojny znakomicie wyposażona niemiecka jednostka wojsk łączności. Miała ona ten sam kryptonim „Walli”, co jednostka Abwehry w Sulejówku, więc może pracowała na jej rzecz. Ale to są tylko przypuszczenia o tyle prawdopodobne, ze Wesoła należała wówczas do gminy Sulejówek. Oczywiście, zabudowa była wówczas znacznie rzadsza, duże obszary były niezabudowane, co umożliwiło Niemcom wygodnie rozłożyć sprzęt łącznościowy pomiędzy oznakowanymi na mapie budynkami. Teren był strzeżony przez wojsko, ale firma ogrodnicza Honorata Palczewskiego, mieszcząca się przy ul. Sapiehy (strona północna) róg Moniuszki funkcjonowała bez przeszkód.

Na zdjęciu z 1942r. (jest na początku tego artykułu) widać drogowskaz do tejże jednostki z charakterystycznym graficznym znakiem kondensatora. Jest on umieszczony na płocie posesji wówczas państwa Kuczyńskich przy ul. Armii Krajowej (wówczas Piłsudskiego). Dom, widoczny w głębi, już nie istnieje, a na jego miejscy stoi duży, dwupiętrowy budynek. Po drugiej stronie ulicy znajduje się siedziba TKKF.

Druga fotografia przedstawia dom państwa Kwieków na rogu ul. Armii Krajowej i ul. Współczesnej.




3Dom państwa Kwieków, źródło: sulejowek.info

Został on zajęty przez Niemców, którzy dobudowali do niego widoczny na zdjęciu parterowy barak. W baraku tym mieściła się kuchnia i jadalnia dla żołnierzy. Po zakończeniu działań wojennych barak istniał jeszcze jakiś czas – była to największa i chyba jedyna sala w Wesołej. Odbywały się w niej zebrania mieszkańców, a także imprezy kulturalne – zabawy, przedstawienia amatorskie dla żołnierzy itp. Po jego rozebraniu jeszcze przez wiele lat na elewacji domu pozostał ślad jego obrysu.
Trzecia fotografia przedstawia niemieckich żołnierzy na tle domu państwa Piątkowskich na rogu ul. Armii Krajowej i ul Moniuszki. Z domem tym wiąże się pewna tajemnica.







1 (1)

Dom państwa Piątkowskich, źródło: sulejowek.info

Otóż przed wojną mieszkał tu inż. Edward Sztekke (brat słynnego zapaśnika Sztekera). Był to znakomity konstruktor broni palnej. W latach trzydziestch brał udział w konkursie na konstrukcję samopowtarzalnego karabinka. Konkurs wygrał inż. Maroszek (późniejszy profesor Politechniki Warszawskiej)., którego karabinek przeszedł do produkcji prototypowej i jeden egzemplarz znajduje się w Muzeum Wojska Polskiego. Prototyp karabinka inż. Sztekkego nie był już potrzebny i jedyny jego egzemplarz został przez niego po wybuchu wojny ukryty tam, gdzie mieszkał – w domu lub na posesji. Obie konstrukcje były, jak na owe czasy, bardzo nowoczesne. W rozmowie z moim nieżyjącym już ojcem Sztekke powiedział, że karabinek został dobrze zakonserwowany i ukryty tak, żeby niepowołane ręce go nie znalazły. Mógł to powiedzieć, bo znali się dobrze, a przed wojną obaj pracowali razem w Instytucie Badań Uzbrojenia. Bliższych szczegółów nie podał. Tak więc niemal legendarna konstrukcja inż. Sztekkego gdzieś tam albo czeka na odkrywcę, albo też została kiedyś odnaleziona i być może zniszczona.
I trzeci dom na rogu ul. Sapiehy i Moniuszko, należący do państwa Pachockich. Na zdjęciach stan w czasie wojny i stan obecny.





2

Dom państwa Pachockich, źródło: sulejowek.info

W czasie wojny wykorzystywany był przez jednostkę „Walli”. Po wojnie, według słów H. Palczewskiego umieściła się tam placówka NKWD. Na ten temat nie ma żadnych konkretnych danych.
Naprzeciw domu pp. Pachockich, po drugiej stronie ulicy, także na terenie jednostki „Walli”, mieściło się gospodarstwo ogrodnicze pp. Palczewskich. Właściciel, Honorat Palczewski, był żołnierzem AK, a w jego domu znajdował się punkt rozdziału kolportażu prasy podziemnej. Prasa przynoszona była przez łączniczki w bańkach na mleko, rozdzielana i w mniejszych partiach wynoszona do innych punktów. Ze zrozumiałych względów stosunki z Niemcami były familiarne. Żołnierze kupowali świeże warzywa, dziewczęta przynoszące „mleko” były zawsze uśmiechnięte, zdarzało się, że żołnierze – po przybyciu „mleczarki” pukali w okno w celach towarzyskich. Dom pp. Palczewskich uważany był za wyjątkowo bezpieczny, bo pilnowali go niemieccy żołnierze. Więcej danych na ten temat można znaleźć w książeczce „Piąta Kompania Rejon Dęby AK”, wydanej w 1993r.
Z jednostką „Walli” wiąże się też ciekawe wydarzenie, związane ze Stefanem Korbońskim, kierownikiem podziemnej Obrony Cywilnej. Ale to dłuższy temat na inne opowiadanie.

Andrzej Klimm


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group